Przeczytałem właśnie artykuł na stronie Rzepy o stanie majątkowym nowych ministrów. Muszę przyznać, że zostałem pozytywnie zaskoczony. Taki Jacuś Rostowski albo Mirek Drzewiecki mają się czym pochwalić. I oczywiście w tyle nie pozostaje arystokrata Radek Sikorski (ps te zdrobnienia imion powinny obowiązywać wszystkich w Rządzie).
Jeśli przedstawieni panowie uczciwie zapracowali na swe majątki to należy im pogratulować. Cieszy mnie bardzo że tacy ludzie będą rządzić Polską. Jeśli w swoich majątkach potrafią zaprowadzić porządek, jeśli okazują się tak przedsiębiorczy, oszczędni jak Drzewiecki i Schetyna to ja ich chcę bardzo na stanowiskach ministerialnych. Hasło "by żyło się lepiej" nabiera dla mnie realnego sensu. Egzemplifikacją są ich majątki i także to, że znaleźli się na owych stanowiskach.
Polacy jak na Mesjasza Żydzi czekają na poprawienie swojej pozycji materialnej. Nowi ministrowie są jak znalazł, są odtrutką nieudolnych prób oszczędzania w czasach kiedy państwo okrada wszystkich z wszystkiego. Oni jednak z otwartą przyłbicą postanowili temu przeciwdziałać. Pokazali że jednak można w Polsce uczciwie się dorobić, uczciwie się dooszczędzać.
Ciesze się, że nie rządzą już nami nieudolni ludzie, którzy nie mają konta w banku a więc nie mogą dooszczędzać sobie. Dziś przejrzałem na oczy. To skandal, że nami rządzili małostkowi, niebezpieczni pajace.
Martwi mnie trochę tylko, że Donald tak słabo się starał ale usprawiedliwiam go bo prowadził już trzy kampanie wyborcze i nie miał czasu na dooszcządzanie. Ale Julii to już nie jestem w stanie usprawiedliwić. Kiedy przypomnę sobie, że to kukułcze jajo podrzuciła PO UPR, które nie potrafi w terminie złożyć orzeczenia i które nie potrafiło na początku tamtej kadencji załatwić sobie miejsca na biuro poselskie to cholera mnie bierze. Jak taka osoba, która nie potrafi sobie dooszczędzać może być przy rządzie. Najgorsze jest jak frustratów wysyła się na funkcję kiedy nie potrafili sobie dooszczędzać. Teraz będzie hamowała dooszczędzanie.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)