W sobotę Plus Minus zamieści całą rozmowę z debaty Rzepy o inteligencji polskiej z udziałem prowadzącej Joanny Lichockiej i jej gośćmi : Dornem, Gawinem, Smolarem i Śpiewakiem jak dobrze pamiętam. Pewnie będzie dużo o wykształciuchach i o impasie jaki mamy i do jakiego przyczyniają się coraz bardziej media w formowaniu inteligencji, która tak naprawdę dziś jest mierzona bardziej błyskotliwością i elegancją niż jasnością umysłu i intelektu. Osobną sprawą pozostaje też pojęcie mądrości które też musi w jakiejś relacji się znajdować do ćwierćinteligenta, wykształciucha czy intelektualisty. Jaka ona jest?
Ja się w to nie bawię. Nie chcę i nie potrzebuję by mnie zaliczano do inteligencji, intelektualistów czy broń Boże wykształciuchów (pozdrooo dla wszystkich :] !). Moją drogą jest droga zdobywania mądrości życiowej. I tyla.
Na koniec pragnę przytoczyć w oryginale zdarzenie, o którym dziś usłyszałem a wiąże się to trochę z niedawno zmarłym Gustawem Holoubkiem (jestem za tym by Teatr Dramatyczny nosił jego imię). Rzecz wydarzyła się w bliżej nieokreślonej kawiarni w Warszawie (jeśli ktoś z Państwa ma większą wiedzę na ten temat proszę mnie zweryfikować). Także rzecz działa się w Warszawie. Czasy życia Himilsbacha.
Wchodzi pijany Himilsbach do kawiarni i krzyczy:
- Inteligenci wypierdalać!
A że w kawiarni znajdował się śp Holoubek, to wstał i powiedział:
- Panowie, nie wiem jak wy, ale ja wypierdalam.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)