Premier nie obejrzy co najmniej trzech meczyków. Jaka szkoda i strata dla podwórkowego fanatyka futbolu. Kancelaria chyba sobie nie radzi z terminarzem premiera. Czy to powoli nie zaczyna przypominać "Dziennikową" nagonkę na Kancelarię Prezydenta? Der dziennik to nieźle obmyślił. Axel jest w stałym kontakcie z trenerem reprezentacji Niemiec. I jeszcze ci cholerni dziennikarze, którzy przeginają coraz bardziej.
A Lechu pojedzie. Na nic żale anonimowego polityka PO.
To oznacza, że żaden z naszych przywódców nie zaszczyci inauguracyjnego meczu Polaków. Dlaczego nie jedzie premier? - Jest bardzo zajęty, ma dużo pracy i nie znajdzie czasu, by pojechać na mecz - mówi "Dziennikowi" szef jego gabinetu politycznego Sławomir Nowak.
Jakbym miał takiego szefa gabinetu politycznego, który mi organizuje wakacje na miesiąc przed Euro w Peru to bym poważnie zaczął się zastanawiać nad przyszłą prezydenturą. Bo dla "jaj" wygrać premierowanie i nie pojechać na EURO to czyste frajerstwo... ;)



Komentarze
Pokaż komentarze (4)