Dla mnie to data symboliczna o tyle, o ile przyjąć, że Polska to taki kraj, w którym obchodzi się święta typu wypędzenie Polaków z Moskwy jak Rosjanie. Jeśli koncepcja Pana Flisa jest świadoma to możemy takie szopki wprowadzać. Tylko, że Polska to kraj na wskroś historyczny, który od swych dziejów nigdy nie ucieknie. Nie jesteśmy krajem, który nie brał udziału w ważnych wojnach i doniosłych wydarzeniach. Jesteśmy jakby w centrum historii. Fukuyamowskie twierdzenia proponuję schować do lamusa. Socjologiczne frazowanie na nic tu się zda. Relatywizować, że udało jak się udało i cieszyć się z efektów można. Tylko nadal jako naród nie wyciągamy wniosków i to nam nie pozwala normalnie funkcjonować. Niewielu królom albo politykom to się udało. Polska za ich rządów była stabilna i liczono się z nią. Mam nadzieję, że w takim kierunku zmierzamy.
Koniec. Kampramisa nie budieT.



Komentarze
Pokaż komentarze