Kogo w tym kraju jeszcze obchodzi dobre imię byłego polityka? Po co kruszyć kopie na Lechu Wałęsie skoro to tylko symbol i im bardziej pokrzykuje to tym bardziej szkodzi sobie. Tylko on doskonale wie, że sobie już poza granicami nie zaszkodzi. Tam ma dwie profesury i poklask. Niczym polski hydraulik we Francji rozpoznawalny jest na świecie jak dekomunizator, ale tylko do 89' (sic!). W Polsce to polityczny trup, który ożywa dzięki wiadomojakimtytułom.
Zostawmy tego Pana sobie samemu niech macha rączką IPN-owi. Mnie ten pan już ani ziębi ani grzeje. Im szybciej o nim zapomnimy tym lepiej dla Polski i Polaków. A, że był legendą Solidarności, i jak pisze Adam Wielomski - racjonalnie myślącym wodzem S. roku 80' to ok. Ale co z tego, skoro to zostało zaprzepaszczone (nie tylko przez niego - dziesięć lat później) to nawet jakby był nie wiadomo kim, to niczym nie zmaże ze swej biografii wpuszczenia tak szybko komunistów z powrotem do władzy w 1993 roku.
Jakby nie miał nic na sumieniu to by się przyznał i tyle! sprawę by zapomniano a tym bardziej wybaczono i dziś by spokojnie sobie szykował posadkę prezydenta Europy. A tak niech się kisi z historykami, którzy mają prawo do badań i stawiania tez. Jeśli sąd wydał wyrok na podstawie kserówek o jego współpracy z SB to tym bardziej historycy mają prawo do tego samego w swych badaniach. Jak już się niszczy swoje teczki to wypadałoby to robić dokładnie.
A tak - kampramisa nie budieT.



Komentarze
Pokaż komentarze