Spindoktorzy PO naprawdę muszą się nieźle nudzic albo nie mają już pomysłów na postpolitykę. Zabieg z Drzewieckim pokazuje dobiitnie, że coś się zaczyna sypac. By the way to nie przypominam sobie wcześniej by przy "takim natłoku pracy" urzędujący premier odpoczywał tak długo. Obawiam się, że Tusk więcej energii traci na wysłuchiwanie głupot swoich spinów niż na namysł nad realnym rządzeniem.
Symptomatyczne jest to, że gdy "odpoczywa" Donald Tusk to Staś Drzewiecki porywa się na mafię piłkarską całego świata. Bo jeśli takie persony jak Listkiewicz mają komórkę do Platiniego to o czymś to musi świadczyc. A za siebie sam już mówi ist (PZPN-u) FIFA do Rządu. Czy w FIFA nie mają kogoś, kto mógłby skrobnąc te kilka zdań-pogróżek? Kuriozum goni kuriozum i nie pomoże tu żadna komisja europejska. Bo jak można egzekwowac cos od starszego brata?
A pomysł Drzewieckiego jest dobry jeszcze z jednego powodu. Kibice to spora częśc elektoratu. Na mecze przychodzi coraz więcej rodzin i warto w tę rzeszę inwestowac i dbac o jej rozrywkę. Spini doskonale zdają sobie z tego sprawę. Hasło: wykopmy PZPN ze stadionów jest dobrym hasłem ale praktyka pokazuje, że jest to pogrzebacz na PO. Bo jeśli PO nie może sobie poradzic z małą oazą komunizmu to w całym kraju musi panowac nastrój niczym z "1984". Widzi to coraz więcej osób. Ale nie łudźmy się, seanse nienawiści nie zmienią głównego bohatera.
Zobaczymy co przez weekend będą krzyczec kibice na stadionach? Hasło nie jst nowe, łatwo podchwycic. Ale kiedy Rząd nie poradzi sobie z "polską" piłką to kibice zamienią PZPN na PO ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (13)