Prezes Instytutu Lecha Wałęsy, przyłapany na gorącym uczynku, podczas trawania rozprawy NA SALI SĄDOWEJ UDERZYŁ KAMERZYSTĘ. POLICJA, KTÓRA TAM SIĘ ZNAJDOWAŁA NIE REAGOWAŁA... wszyscy wyszli bezkarnie z budynku. Policjantka, która nie chciała przyjąć zgłoszenia nie podała swoich danych personalnych - tak wygląda policja w państwie miłości... i jeszcze się domaga podwyżek...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)