0 obserwujących
462 notki
212k odsłon
  450   0

Smutek albo emocjonalna prawda

Wczorajszy program "Bliżej" Jana Pospieszalskiego kolejny raz pokazał, jak jesteśmy zmęczeni historią i życiorysem byłego prezydenta RP Lecha Wałęsy. Kolejny raz przekonaliśmy się o tym, ze prawda prawników i sądów nijak się ma do prawdy historycznej. Kolejny raz mamy wierzyć, że SB produkowała dokumenty tylko fałszywe, ale to już nie pozwala nam, za tym tokiem myślowym stwierdzić, że w takim razie ustrój PRL był fałszywy i na przykład nie domagać się zabrania wysokich emerytur wszelkim funkcjonariuszom i aparatczykom w PRL-u, którzy dzisiaj cieszą się "uznaniem".

Proponuje się nam, byśmy nie zdawali pytań i byśmy wolność słowa i badań odkładali kiedy chodzi o legendę. Ok. Ale to nie jest droga do budowy naszego państwa na prawdzie, na deomokracji, która jest tworzona od dołu, ale takiej, która jest zasądzana przez sądy i nakładana z góry.

Smutek ludzi bierze się stąd, jak trafnie zauważył jeden z dyskutantów, że nie mamy szacunku dla Solidarności, że jej etos jest ciągle podważany, że tu grają emocje. Oczywiście są one wielkie, ale wywołane wyłącznie przez ludzi, którzy nie chcą rzucać światła prawdy na to, co się działo za kuluarami wielkiej historii.

Mamy w Polsce do czynienia od dłuższego czasu z reglamentacją wszelkiej maści. W sprawie Lecha Wałęsy chodzi o szacunek do tego kim był, co zrobił i jak to wspominamy teraz. Szacunek wszystkich Lech Wałęsa może odzyskać tylko poprzez prawdę ale choćby to było opłacalne dla niego samego, dla jego najbliższych, to w Polsce nie ma dziś klimatu na prawdę, a jeśli ona się pojawia, to jest nazywana emocją.

Osobiście nie chciałbym, żeby legenda Lecha Wałęsy upadła i rozbiła się drobny mak. Z tego nie dałoby się już zebrać materiału nawet na tablicę pamiatkową po prawdziwej Solidarności, niezniuansowanej, wykorzystywanej do celów politycznych. Ale jeśli Lech Wałęsa tego nie widzi, to lepiej jak to się stanie. Niech przyjdzie to niespodziewanie, z boku. Historia to oceni i odpowiednio przedstawi i wtedy będziemy mogli zatańczyć i cieszyćsię karnawałem Solidarności. Bez emocji i smutku.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale