137 obserwujących
167 notek
1282k odsłony
  2848   13

Pan Babiš, pan Kulczyk oraz Unipetrol i Panama Papers czyli transformacja Czechosłowacji o

W poniedziałek 11 października 2021 r. tuż po wyborach powszechnych do parlamentu pan prezydent Czeskiej Republiki Miloš Zeman wylądował na oddziale najbardziej intensywnej z możliwych terapii z możliwością czy raczej ryzykiem, iż ciężka choroba uniemożliwi mu sprawowanie obowiązków prezydenta państwa.

Co oznacza, iż nie wiadomo, iż jego ( do niedawna ) serdeczny druh pan premier Andrej Babiš otrzyma szansę sformowania rządu po przegranych przez jego partię ANO 2011 wyborach. Którą osobiście założył i sfinansował. ANO to skrót od Akcja Niezadowolonych Obywateli . Miliarder Andrej Babiš w roku 2011 szczęśliwy posiadacz ponad 3 hektarów gruntu a na nim pałacyk z basenem i willę w miasteczku, które ukochał sam Pablo Picasso jako „niezadowolony obywatel”?

Niewykluczone, że możliwe , albowiem w latach 2001 – 2005 nie wszystkie jego marzenia, zwłaszcza biznesowe się spełniły. Największe jego ówczesne niespełnione marzenie czyli okazyjny zakup kilku poważnych instalacji chemicznych z czeskiego kompleksu petrochemicznego Unipetrol miało bezpośredni związek z Polską a konkretnie z PKN Orlen i z nieboszczykiem Janem Kulczykiem.

Oraz podsłuchami służb specjalnych w Polsce i w Czechach, które w latach 2003-2004 interesowały się nadmiernie rozmowami pana Kulczyka z panem Ałganowem a w Czechach nocnymi rozmowami telefonicznymi pana Babiša (w marcu 2003) z ówczesnym ministrem spraw wewnętrznych w rządzie premiera Milosa Zemana (obecnie w szpitalu) – panem Stanisławem Grossem (ČSSD) obecnie nieboszczykiem.

 

I to ta dawna już sprawa oraz niepewne rokowania co do dalszego zajmowania posady premiera Republiki Czeskiej mogą lecz nie muszą wpłynąć na to, jak ciężkie boje będzie musiała stoczyć nasza kochana Ojczyzna o kopalnię Turów.

Tegoroczne wybory parlamentarne w Republice Czeskiej mają wymiar historyczny, albowiem jedna ze spadkobierczyń Komunistycznej Partii Czechosłowacji założonej 100 lat temu 16 maja 1921 r. – Czeska Partia Socjaldemokratyczna (ČSSD), która w rządzie pana premiera Babiša jako jedyna partia koalicyjna miała 4 ministrów od roku 2017, nie przekroczyła progu wyborczego.
Resztę z 14 ministrów dotychczasowego rządu czyli 9 osób stanowili członkowie lub mianowańcy partii ANO 2011.

W tym pan Richard Brabec od roku 2014 minister środowiska z ramienia ANO 2011 (jeszcze w rządzie pana Bohuslava Sobotki ) , który przed wkroczeniem na ścieżkę kariery politycznej był managerem w czeskim przemyśle chemicznym a konkretnie w Unipetrolu , w Spolanie Neratowice (kaprolaktam , PVC i inne) oraz w Lovochemie Lovosice ( saletra amonowa i saletrzak) zakupiona w 1995 r. przez Agrofert.

Wierny Brabec z niespełnionego marzenia swojego Babiša czyli z Unipetrolu do niedawna nadzorował lub uczestniczył w negocjacjach z Polską w sprawie zmyślonych szkód ludu czeskiego jakoby doznanych od złej kopalni węgla brunatnego Turów. I serwował mediom kolejne wersje „prawdy czasu, prawdy ekranu” w sprawie skargi Republiki Czeskiej do TSUE.

Zatem fakt, iż partia ANO 2011 wbrew sondażom, które dawały jej w wyborach przewagę 5 punktów procentowych nad przeciwnikiem głównym czyli SPOLU (Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS), Unia Chrześcijańska i Demokratyczna - Czechosłowacka Partia Ludowa (KDU-CzSL) oraz Tradycja Odpowiedzialność Dobrobyt 09 ) z jej liderem panem Petrem Fialą uzyskała jedynie 27,1% czyli o 0,7% mniej od SPOLU może stać się otwarciem dla Babiša prawdziwej „puszki z Pandorą” jak powiedział klasyk.

Kłopoty pana Babiša z przepisami regulującymi zasady pozyskiwania kompleksów chemicznych czy dotacji z Unii Europejskiej nie są czymś nowym. Można powiedzieć, że są rutyną w jego działalności.

Radził sobie z nimi dzięki kontaktom z dawnych dobrych komunistycznych czasów, w których jego tatuś (a i on sam) byli pieszczochami ustroju.

Na początek „transformacji” czyli w 1990 r. Andrej Babiš, pracujący od 1978 r. w czechosłowackiej centrali handlu zagranicznego PETRIMEX w jej przedstawicielstwie w Maroku i donoszący do StB (służba bezpieczeństwa Czechosłowacji) pod ksywą „Bureš”, został zastępcą dyrektora jej spółki zależnej , zajmującej się importem chemikaliów AGROFERT .

Jak donoszą różni czescy dziennikarze  w tej epoce a przynajmniej od roku 1990 jego patronem był pan Anton Rakický , który był prezesem Petrimex i człowiekiem biorącym bardzo aktywny udział w transformacji gospodarczej po „aksamitnej rewolucji”. Pan Rakický , przez lata 80-te zajmujący się w centrali handlu zagranicznego Chemapol importem i eksportem nawozów i siarki na początku lat 90-tych odnalazł się był w polityce kolejno na stanowiskach : od stycznia 1990 na stanowisku wiceministra przemysłu w słowackim rządzie Milana Čiča ( w ramach Czechosłowacji) a następnie sekretarzem stanu u pana ministra spraw zagranicznych Milana Kňažko.
Jak widać, był to człowiek bardzo zapracowany, bowiem jednocześnie pełnił funkcję prezesa firmy Petrimex z siedzibą w Bratysławie. Bo to słowacka firma była.
I może z tego przepracowania umknęło jego uwadze, kiedy w 1994 r. jego ulubiony podwładny w filli Petrimexu w niedalekiej Pradze czyli w Agrofercie tuż po rozdziale Czechosłowacji znajdującej się w Czechach wiceprezes Andrej Babiš dokonał w sposób brawurowy „wyprowadzenia Agrofertu” spod kontroli Petrimexu w taki sposób, że jakoby „zwołane zostało nadzwyczajne Walne Zebranie Agrofertu” , które dokonało podniesienia kapitału spółki a kwota podniesienia kapitału została objęta przez nikomu nieznaną firmę ze Szwajcarii Ost Finanz und Investition.

Tak pisał o tej historii 13 maja 2002 r. w artykule pt. „Najbogatszy Czech dotrzymuje tajemnicy” pan Jaroslav Spurny: „…grupa nieznanych osób założyła firmę OFI ( Ost Finanz und Investition) w szwajcarskim Baar. Mniej więcej w tym samym czasie Babiš wyjechał ze Słowacji do Czech i założył firmę Agrofert przydzieloną przez Petrimex.(…) W 1995 roku firma OFI weszła do firmy Agrofert i podwyższyła kapitał akcyjny. Petrimex nie brał udziału w tym wzroście i stracił wszelkie wpływy w przedsiębiorstwie.

Dlatego Petrimex usunął Babiša z funkcji wiceprezesa, a nawet wytoczył przeciwko niemu pozew, ponieważ nie był upoważniony do podwyższenia kapitału - ale firma przegrała spór sądowy.

W latach 1995–2000 Agrofert sprywatyzował lub kupił kilkadziesiąt firm rolniczych. Babiš mówi mediom, że kupił firmy za niskie ceny, korzystając z kredytów zagranicznych banków. Dlatego przejął kontrolę nad trzecią częścią czeskiej produkcji rolnej, począwszy od podstawowego przemysłu po dostawy do sieci detalicznej. Jest właścicielem sieci przedsiębiorstw zaopatrzeniowych i zakupowych lub np. największego czeskiego producenta mięsa indyczego Adex. W 1999 roku sprywatyzował Dezu Velké Meziříčí, największego czeskiego producenta nawozów oraz firmę Precheza w Przerowie…”.

 

Żeby mieć pełny obraz owego „wyprowadzenia Agrofertu z Petrimexu” w roku 1995 warto przypomnieć, że jedna z czterech osób zasiadających w Radzie Nadzorczej Agrofertu, która jakoby miała uczestniczyć w historycznym nadzwyczajnym Walnym Zebraniu Petrimexu wiceprezes owej Rady – pani Eva Trenčianská w procesie sądowym wytoczonym przez Petrimex Babišowi pokazywała wysokiemu sądowi swój paszport, z którego wynikało, iż w dniu, w którym jakoby miała uczestniczyć w walnym zebraniu i złożyć swój podpis pod protokołem z tego walnego zatwierdzającego podwyższenie kapitału - była ona na delegacji w Wielkiej Brytanii. Tak wynikało z pieczątek przybitych na przejściu granicznym.

Tyle , że wcześniej pan Babiš zdążył wcześniej zarejestrować podwyższenie kapitału Agrofertu z firmą OFI jako większościowym udziałowcem w sądzie gospodarczym w Bratysławie. I ten sąd gospodarczy jakoś się nie przejął pieczątkami w paszporcie pani Evy Trenčianskiej.

 

Sam Petrimex został „zbankrutowany” zaraz potem w niejasnych okolicznościach związanych z poleceniem otrzymanym przez Petrimex aby wyegzekwować należne Słowacji 150 mln koron słowackich od Egiptu. Kiedy prezes Petrimexu otrzymał kwity na wierzytelność , sprzedał je firmie o nazwie Broadfield Finance zarejestrowanej na Wyspach Dziewiczych . Po czym prezes Anton Rakický udał się na emigrację na Florydę, gdzie podobno opływa w dostatki, grając na banjo. Bo on był również znany z upodobania do gry na tym instrumencie.

Może warto zaznaczyć, iż pan Anton Rakický jakkolwiek nie był formalnym agentem StB, to jednak znajdują się ślady, iż zapewne w ramach obywatelskiej lojalności udzielał służbom wielu pożytecznych informacji.

Tymczasem dynamiczny zdrajca Petrimexu Andrej Babiš zaczął się rozglądać za bardziej solidnym i lepiej wyglądającym w rejestrach gospodarczych wspólnikiem dla Agrofertu niż firma OFI, która wg niektórych „miejskich legend” miała zostać założona przez czterech kolegów szkolnych Andreja Babiša z jakiejś szkoły w Szwajcarii, do której on jako syn czechosłowackiego dyplomaty negocjującego GATT , uczęszczać miał przez kilka lat. Nazwiska owych kolegów szkolnych „wspólników OFI” nie są historii znane.

 

Na scenę wchodzi firma AMEROPA AG, która została założona przez przedstawiciela wielce starożytnej rodziny handlowej Zivy, której tradycje handlu międzynarodowego zbożem, bydłem a z czasem i nawozami sięga końca XVII w. W XIX w. jeden z członków rodu Henry Zivy założył firmę H.Zivy & Sons . Jego syn Artur założył własną firmę MINIERA AG, która po I WW importowała zboże z USA do Europy i eksportowała nawozy z Europy do USA.

Tuż przed II WW interesy firmy zaczęły się przesuwać na wschód i tak powstała firma zależna Prochaska & Cie a w roku 1948 r. przy dofinansowaniu amerykańskich eksporterów zboża z Nowego Orleanu C.B. Fox Co., traditional grain exporters in New Orleans, Arthur i Felix Zivy założyli Ameropa AG (America – Europe) . Firma na bazie głodu w Europie po II WW importowała zboże i żywność do Europy i eksportowała nawozy.
Złote lata nadeszły w latach 90-tych XX w. na bazie „transformacji” ZSRR i Europy Wschodniej , kiedy to Ameropa stawiała terminale zbożowe i nawozowe w portach od Rumunii, przez Egipt, Kamerun, Wybrzeże Kości Słoniowej, Chiny, Australię do Kolumbii.

W 2012 AMEROPA AG zakupiła w Rumunii fabrykę nawozów azotowych w Azomures oraz terminal portowy Chimpex w Constancy.

Ale zanim do tego doszło, ówczesny szef AMEORPA AG pan Andreas Zivy zwrócił uwagę na dynamicznego biznesmena ze Słowacji czy raczej z Republiki Czeskiej oraz jego wspólnika szwajcarskiego OFI, który jakoby ma biuro jako jedna z 20 firm – w biurze firmy Contrevi, której pracownicy wiedzą jedynie tyle, że „..ktoś czasem przychodzi do firmy…”. Żeby mieć pojęcie, gdzie się zabunkrował „udziałowiec większościowy Agrofertu” ze swoją siedzibą warto wrócić do opisu pana Jaroslav Spurny. Wg niego siedziba firmy mającej udziały w Agrofercie mieści się na przemysłowym przedmieściu miejscowości Baar w parterowym budynku leżącym obok podejrzanych barów i starych silosów fabrycznych.
W tym samym biurze firmy Contrevi w Baar posiadał biuro pan Marc David Rich, biznesmen naftowy, który, jak pisze nieubłaganie czeski dziennikarz:”… kilka lat temu został skazany pod nieobecność na dziewięć lat więzienia w USA za nielegalne interesy z irańską ropą w ramach embarga w latach 80. (w zeszłym roku otrzymał amnestię od Billa Clinton w skandalicznych okolicznościach). Rich ma swoją oficjalną siedzibę w szwajcarskim mieście Baar (w miejscu siedziby firmy OFI). O powiązaniach z Ameropą świadczy również fakt, że szwajcarska firma i Rich są właścicielami firmy Kolmar Petrochemicals - takie informacje znalazła czeska grupa szpiegowska. „To tylko szansa”, powiedział Andrej Babiš. Andreas Zivy nigdy nie skomentował tego związku….”.

Do dzisiaj nie wiadomo, kto tak naprawdę był właścicielem OFI. Jako „zarządzający” pojawia się niejaki Roland Schaer , który jednakże jest czy raczej był szefem wielu innych firm a szczególnie firmy BELTOMATE z siedzibą w Panamie.
 

Firma AMEROPA AG wykupiła 50% w AGROFERT od Ost Finanz und Investition i mając wczeniej 5% , stała się wspólnikiem większościowym w wysokości 55%. Resztę jakoby miała jakaś jeszcze jedna tajemnicza firma pana Babiša i on sam jako udziałowiec na jakieś 5 czy 10%.

Nadszedł rok 2001 i otworzył się kolejny etap gwałtownych usiłowań pana Babiša wejścia do pierwszej ligi najbogatszych obywateli Republiki Czeskiej.

W tym etapie na scenę wkroczyć miała polska firma PKN ORLEN oraz najbogatszy Polak dr Jan Kulczyk. Ale nie od razu.

W roku 2001 rząd premiera Miloša Zemana postanowił sprywatyzować największy kompleks petrochemiczny Republiki Czeskiej – Unipetrol. Firma , jakkolwiek bardzo atrakcyjna jako rafineria i kompleks wytwórni chemicznych oraz właściciel 400 stacji benzynowych w Czechach była wówczas w opłakanym stanie ekonomicznym – była zadłużona na 11 mld koron.

Zanim premier Zeman ogłosił przetarg, Andrej Babiš czyli Agrofert był już wspólnikiem Unipetrolu w spółce Agrochemie (po 50% obie) i posiadał w nim swoich ludzi na kluczowych stanowiskach.

W grudniu 2001 Agrofert wygrywa przetarg na Unipetrol mimo, iż jego oferta (11,7 mld koron) jest o 2,8 mld koron niższa od oferty konkurenta firmy Rotch Energy Ltd, która oferowała 14,5 mld koron. Prezydent Zeman uzasadniał swój wybór tym, iż firma Rotch „nie jest inwestorem strategicznym a jedynie resellerem”. I tu miał rację, bowiem właściciele firmy :Vincent i Robert Tchenguiz synowie irańskiego Żyda o nazwisku Khadouri , znanego jako „jubiler rodziny szacha perskiego” zajmowali się głównie nieruchomościami. Wcześniej wygrali przetarg w Polsce na zakup wraz z PKN Orlen Rafinerii Gdańskiej, obiecując zapłatę 500 mln USD a następnie żebrząc o zniżkę na 300 mln USD. Co z satysfakcją podnosił pan premier Zeman.

Tyle, że Agrofert TEŻ nie miał pieniędzy i do września 2002 r. nie uiścił władzom ceny,którą oferował.

Jak piszą kronikarze afery Pandora Papers z czeskim wątkiem :”…Narodowy Fundusz Majątkowy wezwał Agrofert do zapłaty do końca września. Tak się nie stało i rząd Vladimíra Špidli postanowił ogłosić nowy konkurs….”.

Pan Babiš jednak nie odpuścił i chciał przynajmniej wejść w posiadanie niektórych interesujących go w Unipetrolu instalacji.

Historia milczy, czy to „Babiš poszedł do Kulczyka” czy „Kulczyk poszedł do Babiša” ale jak wynika z protokołów komisji śledczej Sejmu RP ds. PKN ORLEN, sprawy przedstawiać się miały bardzo prosto: „…Orlen, który starał się o kupno czeskiego koncernu petrochemicznego UNIPETROL,  obiecał sprzedaż jego chemicznej części miejscowemu biznesmenowi Andrzejowi  Babisowi. Ich cena została zaniżona o ok. 200 mln euro, a kara za odstąpienie od
umowy to 75 mln euro. Doradcy zarządu polskiego koncernu nie kryli, że umowa jest niezbędna, żeby wygrać przetarg na akcje Unipetrolu, który ogłosił czeski rząd.
 

Andrzej Babis jest w Pradze świetnie ustosunkowany, należy do bliskich znajomych m.in. Stanislava Grossa, szefa Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej, która tworzy czeski rząd. Zobowiązania Agrofertu były minimalne. Musiał udostępnić Orlenowi wszystkie informacje oraz dokumenty dotyczące Unipetrolu i jego spółek zależnych
oraz warunków lokalnych i atmosfery wokół prywatyzacji. Ale współpraca Agrofertui Orlenu miała znacznie szerszy charakter, niż było to zapisane w umowie. Nie krył tego wiceprezes Sławomir Golonka. Rząd czeski zrezygnował z oferty, która byłao 40 % wyższa od naszej: skrzyżowanie naszej jakości, przewidywalności i ceny było lepsze. Niedocenianym elementem tej transakcji było włączenie do niej lokalnego partnera, spółki Agrofert z jej bazą wpływów i kontaktów gospodarczych w Czechach –otwarcie mówi Golonka w czasie debaty zorganizowanej rok temu przez miesięcznik „Nowy Przemysł”. Ostatecznie ofertę na zakup akcji Unipetrolu złoży tylko Orlen…”.

Opinia Komisji Śledczej w tej sprawie była następująca: ”…Wpływy Agrofertu musiały być ogromne, skoro potrafił nakłonić czeski rząd do zrezygnowania z oferty o 40% wyższej niż propozycja PKN ORLEN. Ta różnica wynosi gigantyczną kwotę ok. 180 milionów euro. Warto dodać, że jest prawie identyczna, jak straty Orlenu na sprzedaży chemicznej części Unipetrolu Agrofertowi. Szerokie zeznania dotyczące transakcji z Unipetrolem przedstawił Komisji świadek Krzysztof Kluzek poinformował o przekazaniu nagrań mogących świadczyćo korupcji przy prywatyzacji Unipetrolu do prokuratury Apelacyjnej w Krakowie,która w powyższej sprawie prowadzi postępowanie….”.

Konkretnie operacja wyglądała tak:

- w kwietniu 2004 r. odrzucone zostały przez rząd czeski oferty: Penta Finance (Słowacja), Tatneft (Rosja), KazMunaiGas (Kazachstan) a do drugiego etapu przeszedł PKN ORLEN (z Agrofertem w tle) , MOL (węgierski) i Shell.

Wygrał PKN Orlen, który miał zapłacić 11,3 mld czeskich koron za 63% udziałów w Unipetrolu i 1,7 mld czeskich koron należności Czeskiej Agencji Konsolidacyjnej. Sprzedaż została sfinalizowana w 2005 r., kiedy premierem był Stanisław Gross, który prowadził nocne rozmowy telefoniczne z Andrejem Babišem.

Cała ta sielanka jednak skończyła się szybko, kiedy pod ciężarem różnych zeznań albo z innych powodów Jan Kulczyk przedstawił Komisji Śledczej ds. Orlenu :’…pisemne zobowiązanie Babiša, że po udanej prywatyzacji PKN Orlen sprzeda z holdingu Unipetrolu jego część chemiczną i transportową   czyli m.in. Kaucuk, Agrobohemia, Paramo,Aliachem, Chemopetrol i Spolanę….”. Z wiadomymi zniżkami.

Kiedy mleko się rozlało Jan Kulczyk w 2005 roku wyjechał z Polski i na stałe zamieszkał w Londynie,gdzie w 2007 roku powołał do życia Kulczyk Investment House.

W Polsce zmienił się rząd, który uznał, że wobec korupcyjnego podłoża całego tego „porozumienia” nie musi się wywiązywać z obietnic danych przez Kulczyka. I spokojnie czekał na pozwy Babiša.

Agrofert wytoczył PKN Orlen cztery procesy , z których wygrał jeden. W efekcie PKN Orlen w 2009 r. zapłacił Agrofertowi karę umowną w wysokości 2,45 mld koron czyli mniej więcej 110-130 mln USD.

Pan Babiš czyli Agrofert pozostawał w procesach z PKN Orlen do kwietnia 2015 r. kiedy to zapadł ostatni niekorzystny dla niego prawomocny wyrok a we wrześniu 2016 r. została odrzucona również apelacja.

W przerwach między procesami z PKN Orlen pan Babiš między innymi pełną garścią korzystał z dobrodziejstw przystąpienia Republiki Czeskiej do UE. Jednym z pomysłów była operacja przekształcenia spółki córki Agrofertu ZZN AGRO Pelhřimov, sro w spółkę akcyjną ( 1 grudnia 2007 r.) i zamianę akcji na „akcje na okaziciela”. Oraz zmiana nazwy firmy na Farm Čapí Hnizdo ( Farma Bocianie Gniazdo). Która to „mała firma” złożyła stosowny wniosek i 20 sierpnia 2008 r. a Komitet Rady Regionalnej RPO Czechy Środkowe w dniu 20 sierpnia 2008 r. przyznał jej dotację w wysokości 50 mln koron czeskich „na rozwój małych i średnich firm” z European Regional Development Fund.
Farma Bocianie Gniazdo to fikuśny kompleks konferencyjny i hotel, w którym , jak wieść gminna niesie pan Babiš wziął ślub ze swoją długoletnią partnerką i matką jego dwojga dzieci panią Babišową nr 2.
Spółka „na okaziciela” Farma Bocianie Gniazdo po kilku latach wróciła na pokład holdingu Agrofert i wtedy czyli w roku 2015 zainteresował się tematem OLAF czyli European Anti-Fraud Office, który prowadził śledztwo z podejrzenia o wyłudzenie w latach 2015 -2017 i potwierdził nieprawidłowości. Zwłaszcza w świetle faktu, iż od 29 stycznia 2014 do 24 maja 2017 r. podejrzany był ministrem finansów w rządzie Bohuslava Sobotki pod prezydentem Zemanem.

Afera z „małą firmą Farma Bocianie Gniazdo” to wybitnie rozwojowy temat ale nic nie przebije w malowniczości afery wydobytej w sprawie Pandora Papers.

Bowiem w tej sprawie pojawiają się „niezarejestrowane” 15 mln Euro, które wędrowały twórczo przez konta i kontynenty od 2009 roku.

Ktoś podejrzliwy mógłby zapytać, czy one, te 15 mln Euro nie wiążą się jakoś z nie tak odległą w czasie historią korumpowania polityków czeskich i polskich na podobno łączną kwotę 42 mln USD. Z czego połowa czyli 21 mln USD przypadała „na stronę czeską”.

I właśnie tyle przywędrowało na najpierw na British Virgin Islands aby ostatecznie wylądować w Monte Carlo czy raczej w Monaco.  No taki niesamowity zbieg okoliczności. Jak to przypadki chodzą po ludziach a zwłaszcza po miliarderach.

Ale przejdźmy do konkretów.

 

W dniu 3 października 2021 r. dokładnie na tydzień przed wyborami parlamentarnymi w Czeskiej Republice, światowe media rzuciły bombę o kolejnym wycieku kwitów z off-shorów zawierających sekrety finansowych operacji ponad 100 miliarderów , 30 głów państw i 300 osób publicznych.

Jak podaje m.in. brytyjski the Guardian wśród pechowych „30 głów państw” znalazło się dwóch z Europy: pan prezydent Cypru Nicos Anastasiades i dynamiczny premier Czeskiej Republiki pan Andrej Babiš.

W przypadku pana Babišsza chodzi nie tylko o niejasne pochodzenie 15 milionów Euro przetransferowane przez założone w 2009 roku firmy w rajach podatkowych i w Waszyngtonie DC ale także fakt, iż te firmy, których pan Babiš był jedynym właścicielem nie były wykazywane w jego oświadczeniach majątkowych , kiedy został posłem do parlamentu czeskiego i ministrem finansów rządu czeskiego czyli co najmniej od stycznia 2014 roku.

Chodzi o operację zakupu Chateau Bigaud” i „Casa Bigaud” i otaczających gruntów o łącznej powierzchni 3 ha i 8 arów w miasteczku Mougins , które pod koniec życia upodobał sobie Pablo Picasso i mieszkał tam aż do śmierci.

A pan Babisz musiał być zauroczony legendą malarza, bowiem powołał w Mougins do życia przy wjeździe do Mougins luksusową restaurację „Paloma” (imię córki malarza) w roku 2013 , która nawet załapała się na dwie gwiazdki Michelina ale się chyba nie przyjęła i ostatecznie została po ciężkich stratach finansowych zamknięta w 2019 r. zostawiając na bruku 17 francuskich pracowników.

We francuskich mediach jako właściciel restauracji podawany był pan Jakub Sip, który w innym życiu był/jest jednym z radców prawnych pana Babiša.

 

Ale wróćmy do Pandora Papers czyli dzieła International Consortium of Investigative Journalists (ICIJ), które prześledziło drogę 15 mln Euro pana Babiša przez British Virgin Islands , Washington DC do Monaco i do luksusowych nieruchomości we Francji.

Jak twierdzą specjaliści od finansowych transakcji międzynarodowych , operacja przeprowadzona przez właściciela Agrofertu z Czech to podręcznikowy przykład prania pieniędzy.
Żeby było śmieszniej, kiedy pan Babiš wykonywał tę operację i potem ją elegancko ukrywał – dla potrzeb ciemnego ludu w Republice Czeskiej wygłaszał filipiki przeciwko praniu pieniędzy i niejasnym finansom a zwłaszcza przeciwko korupcji.

No więc operacja przebiegała następująco.

Wiosną roku 2009 pan Andrej Babiš dokupił do swojej spółki Agrofert grupę Agropol , stając się właścicielem jednej z największych w Europie Środkowowschodniej firm agrochemicznych.

W dniu 28 lipca 2009 r. francuska kancelaria prawna D&B Legal Artwell dała „świadectwo moralności” dla pana Babiša - kancelarii prawnej z siedzibą w Panamie , której działalnością podstawową jest tworzenie spółek w rajach podatkowych. Kancelaria nazywa się Aleman, Cordero, Galindo & Lee czyli ALCOGAL.

W dniu 29 lipca 2009 r. pan Babiš podpisał tzw. typowy formularz założenia spółki w British Virgin Islands (BVI) i złożył oświadczenie o tym, iż jego pieniądze NIE pochodzą z działalności przestępczej i dołączył swoją fotografię.

Po czym otrzymał trzy propozycje nazw dla swojej nowej firmy. Wybrał nazwę BLAKEY FINANCE LIMITED.

Spółka zostaje zarejestrowana 7 sierpnia 2009 r. Pan Andrej Babiš ma w Tortoli na British Virgin Islands dyrektora pana Fernando A. Gila a sam w rejestrze jest wykazany jako osoba uprawniona do reprezentowania spółki, w której ma 50.000 udziałów.

 

W dniu 10 sierpnia 2009 r. pan Babiš rejestruje spółkę Boyne HOLDING LLC w Washington DC USA , z siedzibą 1090 Vermont Avenue N.W. Suite 910 ( numer rejestru EXTUID_2902612) , w której posiada 100% udziałów. Dyrektorami tego przedsięwzięcia mają być państwo Edgardo E. Diaz i Maria Ballariano . W rejestrze jako „governor” wykazany jest pan Jakub Sip.

Spółka Boyne HOLDING LLC ma posiadać 99,9% udziałów w spółce zależnej o nazwie SCP Bigaud z siedzibą w formie skrzynki pocztowej na Avenue de Fontevieille 20 99138 Monte Carlo (Monaco), której przedmiotem działalności mają być zarządzanie nieruchomościami. W rejestrze ujawniony jest numer/ kod francuski SIREN 534 448 808.

Problemem może być fakt, iż w rejestrze w Monaco firma SCP Bigaud ma wykazaną datę założenia 1 stycznia 2010 r. tymczasem już 3 września 2009 r. kancelaria francuska D&B Legal Artwell pisze do kancelarii panamskiej ALCOGAL o utworzeniu rachunków bankowych dla firm: BLAKEY FINANCE i dla „SCP Bigaud, spółki zależnej BOYNE”.

No i w Société Générale Private Banking w Monaco francuscy prawnicy otwierają konto bankowe dla BLAKEY FINANCE i konto dla SCP BIGAUD. Potrzebne są podpisy prezesów obu podmiotów a panamska kancelaria potrzebuje podpisów właścicieli czyli pana Andreja Babiša.

Zatem można domniemywać, że bank francuski był świadomy tego, kto jest właścicielem obu firm.

 

W dniu 17 września 2009 r. pan Andrej Babiš wyraża wolę podwyższenia kapitału w swojej firmie BLAKEY FINANCE LLC na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, o czym zawiadamiają jego francuscy prawnicy kancelarię ALCOGAL mejlem. Podwyższenie kapitału ma wynosić 15 mln Euro , co jest wówczas równowartością 381 mld czeskich koron. I równowartością 22.160.000 USD , w których wykazywane są akcje tej spółki. Pan Babiš jest właścicielem wszystkich akcji spółki.

Również 17 września 2009 r. kancelaria ALCOGAL otrzymuje od D&B Legal Artwell dokument „Umowy pożyczki” pomiędzy BLAKEY FINANCE LLC i BOYNE HOLDING w wysokości 15 mln Euro, które mają być przekazane przez pożyczkobiorcę spółce zależnej w Monaco – SCP Bigaud - na zakup wskazanych nieruchomości we Francji. Miały być nimi między innymi : Chateau Bigaud i Casa Bigaud (łącznie 14 lub 16 nieruchomości , w tym grunty o łącznej powierzchni 3 ha i 8 arów.

Pożyczka została zawarta w e wrześniu 2009 r. na 10 lat czyli miała być zwrócona w roku 2019 i została oprocentowana w wysokości 4%. To znaczy pan Babiš z BLAKEY FINANCE LLC na Wyspach Dziewiczych pożyczył panu Babišowi z BOYNE HOLDING na rzecz pana Babiša z SCP Bigaud z Monte Carlo, żeby ten sobie kupił kilka nieruchomości we Francji niedaleko od Cannes . W zasadzie rzut beretem.

Najzabawniejsze jest to, że „Pożyczkobiorca” czyli spółka BOYNE HOLDING LLC wg danych z rejestru została rozwiązana 24 lipca 2018 r. Czyli zanim „pożyczkobiorcy” upłynął termin wymaganej spłaty. I ciekawe czy płacił sam sobie odsetki. Taka ciekawostka dla speców od prania pieniędzy.

 

Może warto tylko dorzucić, że goniący za sensacją śledczy International Consortium of Investigative Journalists (ICIJ) wynaleźli kwity z dnia 2 września 2009 , z których wynikało, że kancelaria ALCOGAL i D&B Legal Artwell prowadziły wówczas nie tylko pana Babiša ale też czeskiego rekina w nieruchomościach pana Radovana Vitka, który miał a może i ma nadal firmę również zarejestrowaną na British Virgin Islands – Crestline Venture Corp. P.O Box 3159.

 

Jak podaje portal www.news.in-24.com w dniu 25 września transakcja czyli zakup nieruchomości Château Bigaud i Casa BIgoud została zawarta w formie zapłaty gotówką ceny w wysokości 14 mln Euro bezpośrednio przez kupującego

Andrej Babiš jako właściciel Chateau Bigaud i Casa Bigaud w miasteczku Mougins do niedawna nie był znany. Mieszkańcy wiedzieli jedynie, że należą one do jakichś Czechów. Sprawa „chateau” premiera Republiki Czeskiej na Lazurowym Wybrzeżu nie była znana także w jego ojczyźnie.

Mijały lata i pan Andrej Babiš szczęśliwy miliarder i przedsiębiorca oraz mąż pięknej sekretarki pani Moniki Herodesovej młodszej o 4 lata od jego córki z pierwszego małżeństwa, a nawet doskonale zapowiadający się polityk w dniu 19 grudnia 2016 czyli tak jakby przed Gwiadką przekazał swoje 99,9% udziałów w BOYNE HOLDING w Washington DC a raczej firmę SCB Bigaud czyli owe rozkoszne nieruchomości - pani Monice. Sam zachował sobie 0,1% udziałów.

Natomiast 13 czerwca 2018 r. czyli pół roku po tym jak został premierem Czech pan Babiš przekazał ukochanej małżonce 0,1% udziałów w SCP Bigaud ( a może raczej BONEY HOLDING) , która z kolei przeniosła 99,9% udziałów w tej spółce do funduszu IMODIM a pozostałe 0,1% do IMOREP, który miał siedzibę „po sąsiedzku” koło owego chateau oraz willi Casa Bigaud.

Następnie, jak już wspomnieliśmy w dniu 2 lipca 2018 r. firma BOYNE HOLDING na rok przed upływem terminu wymagalności spłaty pożyczki otrzymanej od BLAKEY FINANCE Ltd z Tortoli na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Co nie przeszkadzało aby w raporcie zamknięcia działalności tej firmy napisać, iż :”… firma „wypełniła wszystkie swoje zobowiązania”, uregulowała swoje długi i zaprzestała wszelkiej działalności…”.

W podobnym stylu zlikwidowana została „firma pożyczkodawca” czyli BLAKEY FINANCE LTD na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych w dniu 22 grudnia 2014 r., kiedy to jedyny wspólnik czyli Andrej Babiš jako BLAKEY oświadczył w dokumentach likwidacyjnych (likwidatorem była francuska firma AUREA) że :”… nie posiada aktywów ani należności…”. A pożyczka udzielona i nieściągnięta to nie „należności”?

Co do losów SCP Bigaud to w raporcie rocznym firmy SynBIol Spółka Akcyjna ( jedna z 250 spółek Agrofertu) za rok 2018 PO RAZ PIERWSZY została wymieniona spółka „…. SCP BIGAUD, Société civile particulière, z siedzibą w Monaco Business Center 20 Avenue du Gabian de Fontvieille 98 000 Monte Carlo - według Impérium AB baza danych 06250 MOUGINS. SCP BIGAUD jest w 100% własnością IMODIM SARL (adres Chemin de la Mougine, 06250 Mougins, Francja), a IMODIM SARL jest w 100% własnością IMOBA, as…”.

Problem z pochodzeniem 15 milionów Euro jest taki, że szastanie gotówką w wysokości 15 mln Euro w wykonaniu miliardera wycenianego na 3 czy 4 mld USD to rzecz przepisów księgowych i podatkowych czyli banał. Ale takie same 15 mln Euro niewiadomego pochodzenia w życiorysie urzędującego premiera państwa to zupełnie inna sprawa.

I jakkolwiek zaprawiony w ciężkich bojach na granicy a nawet poza granicą prawa pan Babiš może z kamienną twarzą w trakcie kampanii wyborczej , w której w sondażach wyprzedza przeciwników o krótki łeb konia – udawać, że cała sprawa to spisek uknuty przeciwko niemu, człowiekowi kryształowemu, to jak się wydaje, lud czeski uznał, że ma dość.

W dodatku kwity znalezione przez dziennikarzy będą zapewne przedmiotem poważnych prac prokuratorów a może i sądów francuskich. A Francja jest państwem, które nie boi się posadzić do celi prezydenta. W dniu 1 marcaa 2021 roku paryski sąd karny skazał Nicolasa Sarkozy w pierwszej instancji na karę 3 lat pozbawienia wolności (w tym 2 lat z warunkowym zawieszeniem) za przestępstwa korupcji i powoływania się na wpływy polityczne . W drodze szczególnej łaski wysoki sąd wyraził zgodę na elektroniczną bransoletkę i areszt domowy.


Tak więc niejasnego pochodzenia 15 mln Euro może nieco zachwiać świetlaną przyszłością pana Babiša w polityce i nie tylko.

Wielu zastanawia się , skąd mogły pochodzić „nierejestrowane” miliony i jednym , choć oczywiście niejednym tropem mogą być okoliczności prywatyzacji Unipetrolu wielkiej czeskiej rafinerii przez polski PKN Orlen obejmujące m.in. powołanie i działanie sejmowej komisji śledczej oraz emigrację Jana Kulczyka akcjonariusza mniejszościowego PKN Orlen (5,91%) do Londynu .

Andrej Babiš to  syn komunistycznego ambasadora i wnuk Juliany Scheibnerowej artystki ludowej, która po roku 1948 czyli przejęciu władzy przez komunistów w Czechosłowacji zasiadała w tzw. sądach ludowych oraz była członkinią Komisji Kontroli Ludowej . Towarzyszka Juliana Scheibnerowa Niemka z pochodzenia urodziła w 1927 r. swojemu mężowi Imrichowi Scheibnerowi w miasteczku   Jasiňa na Rusi Zakarpackiej córeczkę Adriannę , z którą po wielu perypetiach i zmianach granic po II WW wylądowali w rejonie Bratysławy. No i ta córeczka wyszła za mąż za Słowaka niejakiego Stefana Babiša z okolic Hlohovca (niedaleko od Wiednia) syna skromnego krawca, który zmarł młodo. W rodzinie to niemiecka matka rządziła i to ona zapewne popychała karierę męża, który niedługo po ślubie z jakiejś skromnej firmy typu spółdzielnia załapał się do przedsiębiorstwa handlu zagranicznego Strojexport. I już w handlu zagranicznym został. A synek poszedł w jego ślady i z dyplomacji przeszedł "do miliarderstwa".

Życie miliardera w byłych krajach komunistycznych jest oczywiście bajkowe, ale trzeba uważać na niebezpieczne zakręty i nie dawać się ponieść fantazji. Bo wtedy zaczyna się pościg.

Pan Babiš chyba padł ofiarą zbytniej wiary w siebie oraz przekonania , że dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Tak to bywa na tych ścieżkach "od nędzy do pieniędzy". No i teraz udręczony pościgiem czeskiej policji , europejskiego OLAF, niewykluczone że w przyszłości również francuskich prokuratorów – chyba przypomniał sobie o swoich niemieckich korzeniach i zwrócił się o „kryszę” do swoich niemieckich ziomali. A oni mają jasno sprecyzowane oczekiwania. On sobie życia nie poprawił ale my mamy kłopot , który nazywa się kopalnia Turów.

Tak czy owak historia transformacji ustrojowej Czechosłowacji na przykładzie biografii jednego z kilku czeskich miliarderów z okolicy służb specjalnych to rzecz naprawdę fascynująca.

 

 

https://www-theguardian-com.translate.goog/world/2021/oct/11/czech-president-milos-zeman-still-in-hospital-andrej-babis-election-defeat?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc

https://en.wikipedia.org/wiki/Government_of_the_Czech_Republic

https://www.theguardian.com/news/2021/oct/03/pandora-papers-biggest-ever-leak-of-offshore-data-exposes-financial-secrets-of-rich-and-powerful

https://www.occrp.org/en/the-pandora-papers/anti-graft-czech-prime-minister-used-offshores-to-disguise-funds-for-french-chateau

https://www-respekt-cz.translate.goog/respekt-in-english/the-richest-czech-keeps-a-secret?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc

https://cs-m-wikipedia-org.translate.goog/wiki/Anton_Rakick%C3%BD?_x_tr_sl=cs&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc

https://www.ameropa.com/about-us/history

https://www.agrofert.cz/en/about-agrofert

https://www-mapovani-cz.translate.goog/andrej-babis-a-agrofert/po-usi-v-unipetrolu/190?_x_tr_sl=cs&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc

http://orka.sejm.gov.pl/Druki4ka.nsf/0/89FAB921707BB4C3C125708C003CAEE4/$file/4430.pdf

https://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/agrofert;holding;w;konsorcjum;z;pkn;na;zakup;akcji;unipetrolu,129,0,24193.html

 

hthttps://motls-blogspot-com.translate.goog/2016/03/babiss-storks-nest-and-rabbles-double.html?_x_tr_sl=en&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sctps://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/orlen-prywatyzacja-unipetrolu-babis,223,0,2323679.html

 

https://opencorporates.com/companies/us_dc/EXTUID_2902612

https://www.societe.com/societe/scp-bigaud-534448808.html

https://www-investigace-cz.translate.goog/pandora-papers-andrej-babis-podnikani/?_x_tr_sl=cs&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc

https://www.paudal.com/2021/10/03/pandora-papers-the-czech-prime-minister-at-the-heart-of-a-sophisticated-offshore-installation-on-the-cote-dazur/

https://news.in-24.com/news/193108.html

https://www.eg.ru/politics/32691/

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%AD%D0%BA%D1%81%D0%BF%D1%80%D0%B5%D1%81%D1%81-%D0%B3%D0%B0%D0%B7%D0%B5%D1%82%D0%B0

https://www.icis.com/explore/resources/news/2001/02/23/133125/swiss-ofi-to-sell-stake-in-czech-republic-s-agrofert/

 

Lubię to! Skomentuj45 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka