132 obserwujących
158 notek
1214k odsłon
15413 odsłon

Sanok Stomil, Boni, amerykański inwestor i ministrowa Glińska.

Wykop Skomentuj356

Nie ma przypadków, są tylko znaki. Kiedy pan minister Gliński zmierzał do studia telewizyjnego celem napomnienia niesfornych dziennikarzy, aby sobie nie wycierali gęby nazwiskami lepszych od siebie -budowniczych społeczeństwa obywatelskiego, ktoś zupełnie nieświadomy zbliżającej się awantury przekopywał się przez historię polskiego przemysłu chemicznego, w tym gumowego.

 I trafił na niebanalną historię zmiennych losów założonej w 1931 r. w Sanoku fabryki wyrobów gumowych czyli Polskiej Spółki dla Przemysłu Gumowego, założonej przez inżyniera chemii dr Oskara Schmidta,( Austriaka, katolika ożenionego z Polką, ojca 10-ga dzieci) przy wsparciu lokalnego posła na Sejm RP Józefa Morawskiego (właściciela majątku Niebieszczany)  oraz pułkownika Bronisława  Prugar-Ketlinga, który miał w przyszłości przejść do historii Rzeczpospolitej  jako ten, który dowodził nocnym wypadem na białą broń połączonych resztek oddziałów piechoty i kawalerii polskiej pod Jaworowem 12 września 1939 r. zmasakrował do tego stopnia kilka jednostek niemieckiej dywizji SS „Germania”,  że  Hitler się wściekł i rozwiązał tę elitarną dywizję a jej nazwę kazał wykreślić z kwitów niezwyciężonej (na 3 najbliższe lata) III Rzeszy Niemieckiej.

Dr Oskar Schmidt zorganizował kapitały i zapewnił sobie poparcie polityczne dla włączenia planowanej fabryki wyrobów gumowych do COP a sam dał swoją wiedzę fachową i organizacyjną. W ten sposób w samym środku wielkiego kryzysu gospodarczego  w małym miasteczku Sanok powstała fabryka produkująca opony, części do masek gazowych, , paski klinowe, węże, pasy transmisyjne, taśmy do transporterów, chodniki, płyty posadzkowe, linoleum, gumowe podkowy do butów, obcasy, podeszwy, nici, tkaniny i taśmy elastyczne, gąbki. Zatrudniała początkowo 300 osób ale produkcja rosła tak dynamicznie, że w 1936 było zatrudnionych 1500 pracowników a w 1939 – 2000 osób.

Równolegle brat dr Oskara Schmidta Karol  rozkręcał w Sanoku fabrykę akumulatorów a Państwo Polskie – Fabrykę Obrabiarek, produkującą jednak nie obrabiarki lecz m.in. działka przeciwlotnicze, najcięższe karabiny maszynowe i przyczepy do transportu czołgów.

Czyli „działo się” w tym Sanoku: trzy poważne fabryki przemysłowe i jakieś 5-6 tysięcy miejsc pracy zaledwie w niespełna 10 lat. A było to tylko jedno miasteczko. Takich miasteczek było wiele, w wyniku czego w 1939 r. w II RP  działało łącznie 929 fabryk przemysłu chemicznego, którego wizytówką była najnowocześniejsza instalacja chemiczna w Europie: Zakłady Azotowe Tarnów. Znaczna część firm  z tej liczby powstała pod koniec lat 20-tych w totalnie zniszczonym przez IWW i wojnę polsko-bolszewicką kraju. Samych zakładów farmaceutycznych było 56, zakładów przetwórstwa tłuszczowego (olejarnie i fabryki mydeł)  – 103, wytwórni farb i lakierów – 62 etc. Zatrudniano w tym przemyśle łącznie ok. 56 tysięcy pracowników. A branża dopiero się rozkręcała.

Co ciekawe, właściciel i menadżerowie Polskiej Spółki dla Przemysłu Gumowego (późniejsza nazwa „Sanok” Spółka dla Przemysłu Gumowego SA) posiadała całkiem sporą ofertę socjalną  dla pracowników i pracownic. M.in. powstał żłobek dla dzieci pracowników, sala taneczna z radiem i adapterem dla urządzania potańcówek, sklep przyzakładowy, ubezpieczenia na życie jak również organizowanie dla pracowników wczasów i wycieczek krajoznawczych. Powstały kursy krawiectwa i opieki nad niemowlętami.

Nadeszła wojna, zakłady w Sanoku próbowano ewakuować ale Niemcy złapali w locie wagony z urządzeniami pod Ustrzykami Dolnymi i wywieźli.  

Dr Oskar Schmidt pozostał wraz z rodziną w swoim majątku niedaleko Sanoka i ściśle współpracował z lokalną AK, karmił partyzantów i udzielał schronienia poszukiwanym.
Po wojnie  usiłował odzyskać to, co zostało z zakładów i odbudować fabrykę ale już działał PKWN i mimo licznych prób Oskar Schmidt utracił nie tylko fabrykę wyrobów gumowych w Sanoku ale również majątek ziemski i browar w Zarszynie. Ostatecznie wyjechał do Austrii, gdzie rozkręcił z rodziną podobny biznes i zmarł w roku 1976.
Komuniści nie chcieli być gorsi i kiedy już zdecydowali się na program intensywnego uprzemysłowienia w Sanoku, zainstalowali maszyny wcześniej wywiezione przez Niemców do  Krakowa i około roku 1960 zaczęli szybką rozbudowę Sanockich Zakładów Przemysłu Gumowego za kwotę początkowo ok. 100 mln zł. Za Gierka włożono w inwestycje ok. 4 mld zł i fabryka w 1978 zatrudniała już 5 tysięcy pracowników a niedaleki Autosan zatrudniał -7000 pracowników.

W zakresie socjalu komuniści nie chcieli być gorsi i Stomil Sanok pod koniec lat 80-tych posiadał m.in.  2 żłobki, przedszkole, 2 domy wypoczynkowe (w tym 1 sanatoryjny), stołówkę przyzakładową, zespół basenów i 8 bloków mieszkalnych dla załogi. Plus dom kultury i klub sportowy.

Wykop Skomentuj356
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale