Bogusław Chrabota Bogusław Chrabota
62
BLOG

Apel do premiera Kaczyńskiego: ujawnić taśmy z szóstego piętra M

Bogusław Chrabota Bogusław Chrabota Polityka Obserwuj notkę 54

Dość panicznie szukałem dziś klucza, który pomógłby mi nie tyle pojąć tę nagle przyśpieszającą rzeczywistość, co oddzielić fakty od retoryki, prawdę materialną od czczej propagandy, rzeczywiste intencje od przypisywanych etc.

 

Przede wszystkim odrzucam niektóre słowa. Lepper bredził, że jesteśmy w sytuacji gorszej, niż na Białorusi, a nawet, niż w Iraku za Saddama. Giertych wtórował mu, nawiązując do Berezy Kartuskiej i czasów Stalina. Te słowa „śmieci” świadczą niestety o osobistej klasie niedawnych wicepremierów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego i ich kompletnym braku wyczucia.

 

Wałęsa bąknął coś tradycyjnie „anty-kaczyńskiego” przywołując prawdopodobieństwo stanu wyjątkowego. Mniej tromtadracji wyczuwałem w słowach Olejniczaka i Borowskiego, a najbardziej zachowawczy w ocenach i słowach byli liderzy PO. I chwała im za to, bo wrzask odbiera możliwość sprawnego działania i myślenia. Postulat przyśpieszonych wyborów zamiast bredzenia o zamachu stanu jest mi osobiście bliższy.

 

Kaczyński bronił się rzeczowo twierdząc, że nie jest to akcja par excellance polityczna, żadne tam zamykanie polityków opozycji, ale element postępowania prokuratorskiego.

Zastanawiam się, dlaczego powszechnie odrzuca się to założenie?

 

Bo w istocie nie pasuje do tej ekipy. Wiadomo, że rząd obecnego premiera jest rządem walki, rządem ścierania się z przeciwnikiem. Rządem szukania i znajdywania wroga. Już sama retoryka zarówno premiera, jak i min. Ziobry eskalują konflikt, napędzają walkę. Przeciw rządowi przemawiają również okoliczności dodatkowe, jak choćby fakt aresztowania Kornatowskiego na dzień przed jego stawieniem się przed komisją służb specjalnych. Trudno się w naturalny sposób nie doszukiwać intencji zamiatania prawdy pod dywan.

 

Ale może być przecież i inaczej. Może być i tak, że wszyscy czterej (Kaczmarek, Kornatowski, Netzl i Krauze) w istocie uczestniczyli w jakiejś towarzyskiej zmowie, która uratowała Leppera. Są okoliczności, które za tym przemawiają. Może w istocie prokuratura dysponuje mocnymi dowodami, które to potwierdzą. Ale cóż może nimi być?

 

Odpowiedzi na pytanie dostarczyły mi Wiadomości z 19.30.  Prokuratura (ustami usłużnego dziennikarza) poinformowała, ze jest w posiadaniu taśm przedstawiających spotkanie (nie równoczesne) wszystkich bohaterów sprawy (oraz posła Woszczerowicza) w gabinecie prezesa Krauzego na szóstym piętrze Marriota. Taśmy pokazują ponoć spory ruch i mocno emocjonalne reakcje w przeddzień akcji w Ministerstwie Rolnictwa, co może oznaczać rodzenie się przecieku.

 

Wiadomo skądinąd, że kilka dni po tym fakcie służby dokonały przeszukania w siedzibie PROKOM-u i zajęły materiał wizualny z kamer przemysłowych. Czyżby to były te nagrania?

 

Oczywiście – równie racjonalne jest domniemanie, że spotkanie nie musiało oznaczać rodzenia się przecieku, nie mniej jeśli taki zapis istnieje, mógłby potwierdzać wersję strony rządowej. Jego ujawnienie, pozwoliłoby nieco uspokoić atmosferę sceny politycznej. Przywrócić wiarę w rzetelność stanowiska premiera Kaczyńskiego i min. Ziobry. Utajnienie tego materiału musi oznaczać dalszą eskalację konfliktu i postępujący kryzys (również zaufania do władzy).

 

Apeluję więc do Premiera. Ten zapis to probierz. Proszę o ujawnienie materiału wizualnego z szóstego piętra Marriota. To może przywrócić – przynajmniej części z nas – elementarną wiarę w intencje rządu, a wam odbuduje kredyt zaufania.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (54)

Inne tematy w dziale Polityka