Jaka przyczyna? Brak planowanej intencji wpisania obchodów katyńskich w kampanię? A może szybka kalkulacja, że potencjał wyborczy obchodów katyńskich jest mniejszy, niż potencjalny zarzut, że uroczystości próbowano wpisać w kalendarz wyborczy PiS.
Myślę, że sztab PiS głęboko rozważył argumenty i uznał, że głosy Wajdy, odmowa przyjazdu Skąpskiego, wywiad Wałęsy może stworzyć niepotrzebną zawieruchę, która nie przysporzy punktów. Zresztą PiS jest zawsze bardzo ostrożny w kontekście drażnienia wątków patriotycznych. Nawiązywanie do idei patriotyzmu było zawsze jednym z filarów ideologii politycznej PiS i jakiekolwiek zadrapania na tym filarze są PiS nie na rękę. Zatem mogło się okazać, że eskalowanie konfliktu wokół terminu obchodów może przynieść więcej strat niż zysków. To chyba główna przyczyna, bo przecież nie nagła i niespodziewana refleksja, że opozycja bezczelnie próbuje wpisać obchody w kampanię.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)