Bogusław Chrabota Bogusław Chrabota
477
BLOG

Brudna plama na życiorysie: ZSP

Bogusław Chrabota Bogusław Chrabota Polityka Obserwuj notkę 81

Po moim wczorajszym wpisie na temat Katona Karskiego na blogu pewnym echem odbiła się dyskusja o członkostwie w ZSP. Zdaniem kilku komentatorów ZSP było ok., przynależność do zrzeszenia ani niczego nie rozstrzyga, ani o niczym nie przesądza, a poza tym, była to rzekomo naturalna droga uaktywniania się studentów na uczelniach… w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych…

 

Ano nie! Zrzeszenie Studentów Polskich było niczym innym jak koncesjonowaną przez komunistów formą aktywności studenckiej; koncesjonowaną na wzór i podobieństwo innych satelickich struktur PZPR. To właśnie przeciwko ZSMP, ZSP, ale i przeciwko samemu modelowi organizacji koncesjonowanych wydarzył się na uczelniach bunt roku osiemdziesiątego.

Przeciwko ZSP i ZSMP powstał NZS oraz niezależne samorządy. Ludzie ZSP doskonale o tym wiedzieli, i dlatego w tamtych latach stali jawnie po przeciwnej stronie barykady. Stan wojenny zepchnął NZS do podziemia. Przeprowadzona w 1985 roku „Miśkiewiczowska” reforma uczelni rozpirzyła niezależny samorząd. ZSP nie tylko przetrwała, ale wstępując do PRON-u opowiedziała się przeciwko Polsce sierpniowej i stała się PZPR-owską kuźnią kadr…

Studiowałem na UJ od 1983 roku. Nikt w tamtym czasie nie miał wątpliwości czym jest ZSP. Przyzwoici ludzie trzymali się od tego „czegoś” z daleka. Wstąpienie do ZSP było albo dowodem na utożsamianie się z władzą stanu wojennego, albo wynikało z cynicznego oportunizmu. Pamiętamy doskonale czym ZSP kusiło studentów; te legendarne wyjazdy na OHP w NRD, cały Almatur ze swoją dotowaną bazą turystyczną, wydawnictwa zsypowskie i inne przywileje; generalnie bezpieczne picie wódki za cudze pieniądze… 

Wystarczyło tylko podpisać deklarację, opowiedzieć się za socjalizmem i otrzymywało się książeczkę, przepustkę do peerelowskiego „dobrobytu”. Cóż, wielu na to poszło, ale większość nie. Bo w latach osiemdziesiątych wszystko już było jasne. Dlatego nie wierzę, że ludzie, którzy wyszli z tego zaułka oportunizmu mogli później stać się ideowcami; ten wątek w  biografii jest brudnym cierniem i nim pozostanie, cokolwiek by na ten temat z ust Katonów Karskich i innych powiedziano…    

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (81)

Inne tematy w dziale Polityka