Bogusław Chrabota Bogusław Chrabota
164
BLOG

Zgłaszam TVP do tegorocznej nagrody im. Cesare Lombroso

Bogusław Chrabota Bogusław Chrabota Polityka Obserwuj notkę 18

Do tej pory nie wiedzieliśmy wiele o syndromie FAS (fetal alkohol syndrom), czyli alkoholowym zespole płodowym, jak się określa nieprawidłowości obserwowane u dzieci urodzonych przez kobiety - alkoholiczki. Co prawda Amerykanie Jones i Smith opisali zjawisko już w 1973 roku, jednak o sprawie w kraju nad Wisłą mówiło się dotąd, zapewne ze względu na naturalną formę wstydu, dość rzadko. Temat pozostawał więc do dziś, czyli 9 marca 2008 roku, dość niesprawiedliwie w cieniu. Dziś jednak się wszystko zmieniło. Dzięki aktywności twórczej dziennikarki Wiadomości TVP Agaty Dzikowskiej, Polacy nie tylko dowiedzieli się o FAS, ale pozwolono im obejrzeć twarzyczki dzieci obdarowanych przez pijące mamy tym strasznym syndromem. Redaktor Dzikowska wyjaśniła „pod obrazki”, że maluchy z FAS uczą się źle, znamionuje je swoisty niedorozwój i nigdy nie osiągną poziomu umysłowego równolatków. Oczywiście twarzyczki pokazane były na tyle długo, że wszyscy je doskonale zapamiętaliśmy (teraz, gdy spotkamy je z opiekunami w sklepie, będzie można szybko je skojarzyć z FAS). Żeby jednak nie poprzestać na egzemplifikacji wybiórczej, red. Dzikowska dała nam próbkę „matrycowania” dzieci z FAS. Oto FAS, wedle Dzikowskiej, cyt: przejawia się szeroko rozstawionymi oczami, nisko osadzonymi uszkami i brakiem rynienki nosowej. Wszytko ma świadczyć – przypomnę – nie tylko o alkoholizmie mamy, ale o wymuszonym jeszcze w życiu płodowym niedorozwoju dziecka. Kochamy takie definicje. Są jak zaproszenie do bacznego oglądania sąsiadów i ich dzieci (nie mówiąc już o kolegach w pracy). Kto ma szeroko osadzone oczy, nisko uszy, komu brakuje rynienki pod nosem – wiadomo – FAS, a jego mama – pijus! Już widzę te setki tysięcy Polaków, które po obejrzeniu Wiadomości rzucają się oglądać dzieci nie lubianych sąsiadów i przykrych znajomych. - O ten ma chyba FAS? Co o tym myślisz kochanie?... Już widzę tych pracodawców, którzy z uwagą przyglądają się kandydatom do pracy: ma rynienkę pod nosem, czy nie. Już widzę tych policjantów, którzy sprawdzają, czy prowadzący samochodem na pierwszy rzut oka kwalifikują się do FAS! Nie mają rynienki, uszy odstają, w łeb i do ciupy, alkohol musi mieć we krwi. W istocie, materiał Dzikowskiej, rzecz niebanalna. Ważny wkład w podwaliny narodowej teorii poznania. I właśnie za ten materiał, za ten ważny wkład epistemologiczny, zgłaszam red. Dzikowską, Wiadomości i TVP do tegorocznej edycji nagrody im. Cesare Lombroso we włoskim Pesaro. Czytelnicy tego blogu, głosujcie! Małysz nie wygrywa, Kubica jeszcze przed sezonem, ale polskiego kandydata do najwyższego lauru już mamy. Wiwat red. Dzikowska! I Himalaje idiotyzmu!

   

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka