0 obserwujących
12 notek
13k odsłon
  233   0

polemika z "Le Monde"

Serdecznie dziękuje wszystkim moim komentatorom za cenne uwagi i niejednokrotnie za zażarte dyskusje, które skłoniły mnie w szczególnym dniu, dniu 17 września 2009r. do przesłania poniższej polemiki do Le Monde w odpowiedzi na artykuł Piotra Smolara zatytułowany „Polska z napięciem będzie słuchać słów Władimira Putina w Gdańsku” („Le Monde” z 30 VIII 2009).

 

Piotr Smolar trafnie zauważył („Le Monde” z 30 VIII 2009), iż mimo upływu lat historia II wojny światowej stanowi wciąż dla społeczeństwa polskiego „niezabliźnioną ranę”. Tym bardziej zdumiewa fakt, iż w swoją analizę lekkim piórem wtrącił opinię, iż „większość Polaków trzymała się z dala aktywnych form oporu; masakry Żydów na jej terytorium nie były tylko dziełem Niemców.”

 

Zaangażowanie Polaków w walkę zbrojną przybrało wyjątkową skalę. Polscy żołnierze walczyli na prawie wszystkich frontach II wojny światowej, od jej pierwszych do ostatnich minut. To w Polsce powstała największa podziemna armia okupowanej Europy, o woli walki najwymowniej świadczy okupione gigantycznymi stratami Powstanie Warszawskie. Mimo okupacji kraju, Polacy wystawili poza jego granicami piątą co do wielkości aliancką armię, wsławioną chociażby udziałem w Bitwie o Anglię.

Podobnie rzecz się ma także z drugą częścią nieszczęsnego zdania, które daje głęboko fałszywy obraz okupacyjnych realiów. Żydów na terenie Polski zabijali nie tylko Niemcy, aczkolwiek to oni odpowiadają za wszystkie mordy. Uczestniczyli w nich niekiedy także przedstawiciele formacji kolaboracyjnych, złożonych nota bene z przedstawicieli większości europejskich narodów, ale nie Polaków. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej doszło także do pogromów, w których uczestniczyła ludność cywilna, w tym w niektórych przypadkach Polacy. Nie może to jednak być podstawą rozciągania odpowiedzialności za te odosobnione wydarzenia na cały naród. Tym bardziej, iż dokonane kilka lat temu (w wymiarze symbolicznym, naukowym i prawnym) rozliczenie zbrodni w Jedwabnem może śmiało być uznane za modelowe. W tym kontekście słowa P. Smolara o „wypieraniu ze świadomości historiograficznej” wydają się być szczególnie nietrafne.

Historia II wojny światowej zapewne pozostanie dla Polaków jeszcze przez dłuższy czas bardzo ważnym tematem. Dzieje się tak nie tylko dlatego, iż skala strat i zniszczeń miała bezprecedensowy charakter. Do tego, iż rana ta wciąż nie może się zagoić przyczyniają się także pochopne opinie, lekceważące polski wkład w pokonanie Niemiec oraz stawiające Polakom niesprawiedliwe zarzuty.

 

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura