1. Czy naprawdę o wyglądzie pomników muszą decydować politycy i egzaltowani pseudopatrioci? Czy naprawdę nie można było postawić nic lepszego, tylko kolejny koszmarek w przestrzeni miejskiej? Dlaczego nie zatrudnia się plastyków? architektów? Dlaczego bierze się znajomych królika, którzy po taniości odwalają takie szkaradki?
2. Pomnik postawiono na niewielkim rondzie, bez dostępu do niego pieszych. Nie można tam podejść, nie łamiąc przepisów i nie ryzykując zdrowia, bo nie ma tam żadnego przejścia.Już nie wspominając o jakiejkolwiek zadumie pomiędzy pędzącymi samochodami. Pomnik dla zmotoryzowanych?
I znowu, zamiast urbanisty, specjalisty zajmującego się przestrzenią miejską, wzięto do roboty jakiegoś misiewicza.... i wyszło jak zwykle. Oklaski i kurtyna.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)