Motorniczy zwrócił uwagę. Pasażer odpowiedział przemocą
Do incydentu doszło w ubiegłym tygodniu w piątek około godziny 15 na przystanku pl. Zgody. Tramwaj linii 3 jechał w kierunku Księża Małego.
Motorniczy zauważył parę podróżującą z psem bez kagańca i zgodnie z obowiązującym regulaminem zwrócił pasażerom uwagę. Jak podkreśla MPK Wrocław, pracownik zachował spokój i profesjonalizm, wyjaśniając, że przewożony pies powinien mieć założony kaganiec.
Po krótkiej wymianie zdań właściciel zwierzęcia uderzył motorniczego otwartą dłonią w twarz. Następnie para opuściła tramwaj.
Poszkodowany dojechał do pętli Księże Małe, gdzie oczekiwał na Nadzór Ruchu. Ze względu na zdarzenie odmówił dalszego prowadzenia pojazdu, a sprawa została zgłoszona policji.
Policja szybko zatrzymała sprawcę
Dzięki działaniom funkcjonariuszy z Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec sprawca został szybko ustalony i zatrzymany.
To 51-letni mieszkaniec Wrocławia, któremu przedstawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków służbowych. Czyn kwalifikowany jest z art. 222 § 1 Kodeksu karnego i zagrożony karą do trzech lat pozbawienia wolności.
MPK Wrocław podziękowało policjantom za sprawną i skuteczną interwencję.
Pies w tramwaju? Regulamin jest jasny
Przewoźnik przypomina, że zasady przewozu zwierząt obowiązują od lat.
Zgodnie z regulaminem MPK Wrocław pasażer może przewozić jednego psa pod warunkiem, że zwierzę jest prowadzone na smyczy, ma założony kaganiec, a właściciel posiada aktualne świadectwo szczepienia. Wyjątek stanowią psy asystujące, których opiekunowie dysponują odpowiednimi dokumentami.
MPK podkreśla, że motorniczy miał nie tylko prawo, ale również obowiązek zareagować na naruszenie regulaminu.
MPK: Nie ma zgody na agresję wobec pracowników
Wrocławski przewoźnik przypomina, że motorniczy podczas wykonywania obowiązków służbowych jest funkcjonariuszem publicznym, a napaść na niego jest przestępstwem ściganym z urzędu.
Spółka zapewnia, że zabezpieczyła nagrania z monitoringu i przekazała je policji. Poszkodowany pracownik otrzymał pełne wsparcie.
– Agresja wobec pracowników komunikacji miejskiej nie ma i nie będzie miała naszej zgody. Każde tego rodzaju zdarzenie zgłaszamy odpowiednim służbom i będziemy konsekwentnie dochodzić odpowiedzialności sprawców – podkreśla MPK Wrocław.
red.
Screen z nagrania z ataku, fot. MPK Wrocław



Komentarze
Pokaż komentarze (4)