Screen z nagrania z ataku. fot. MPK Wrocław
Screen z nagrania z ataku. fot. MPK Wrocław

Zwrócił uwagę na psa bez kagańca. Motorniczy został zaatakowany

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 4
Motorniczy MPK Wrocław został zaatakowany przez pasażera po tym, jak zwrócił uwagę na przewóz psa bez kagańca. Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w tramwaju linii 3. Policja szybko ustaliła i zatrzymała sprawcę. 51-letni mieszkaniec Wrocławia usłyszał już zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego.

Motorniczy zwrócił uwagę. Pasażer odpowiedział przemocą

Do incydentu doszło w ubiegłym tygodniu w piątek około godziny 15 na przystanku pl. Zgody. Tramwaj linii 3 jechał w kierunku Księża Małego.

Motorniczy zauważył parę podróżującą z psem bez kagańca i zgodnie z obowiązującym regulaminem zwrócił pasażerom uwagę. Jak podkreśla MPK Wrocław, pracownik zachował spokój i profesjonalizm, wyjaśniając, że przewożony pies powinien mieć założony kaganiec.

Po krótkiej wymianie zdań właściciel zwierzęcia uderzył motorniczego otwartą dłonią w twarz. Następnie para opuściła tramwaj.

Poszkodowany dojechał do pętli Księże Małe, gdzie oczekiwał na Nadzór Ruchu. Ze względu na zdarzenie odmówił dalszego prowadzenia pojazdu, a sprawa została zgłoszona policji.

Policja szybko zatrzymała sprawcę

Dzięki działaniom funkcjonariuszy z Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec sprawca został szybko ustalony i zatrzymany.

To 51-letni mieszkaniec Wrocławia, któremu przedstawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków służbowych. Czyn kwalifikowany jest z art. 222 § 1 Kodeksu karnego i zagrożony karą do trzech lat pozbawienia wolności.

MPK Wrocław podziękowało policjantom za sprawną i skuteczną interwencję.


Pies w tramwaju? Regulamin jest jasny

Przewoźnik przypomina, że zasady przewozu zwierząt obowiązują od lat.

Zgodnie z regulaminem MPK Wrocław pasażer może przewozić jednego psa pod warunkiem, że zwierzę jest prowadzone na smyczy, ma założony kaganiec, a właściciel posiada aktualne świadectwo szczepienia. Wyjątek stanowią psy asystujące, których opiekunowie dysponują odpowiednimi dokumentami.

MPK podkreśla, że motorniczy miał nie tylko prawo, ale również obowiązek zareagować na naruszenie regulaminu.

MPK: Nie ma zgody na agresję wobec pracowników

Wrocławski przewoźnik przypomina, że motorniczy podczas wykonywania obowiązków służbowych jest funkcjonariuszem publicznym, a napaść na niego jest przestępstwem ściganym z urzędu.

Spółka zapewnia, że zabezpieczyła nagrania z monitoringu i przekazała je policji. Poszkodowany pracownik otrzymał pełne wsparcie.

– Agresja wobec pracowników komunikacji miejskiej nie ma i nie będzie miała naszej zgody. Każde tego rodzaju zdarzenie zgłaszamy odpowiednim służbom i będziemy konsekwentnie dochodzić odpowiedzialności sprawców – podkreśla MPK Wrocław.

red.

Screen z nagrania z ataku, fot. MPK Wrocław

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj4 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo