Jakiś czas temu prezes mówił o zdradzie dyplomatycznej Sikorskiego, o wycofywaniu jakichś not dyplomatycznych i o kilku innych rzeczach.
Sikorski podał go do sądu i dzisiaj jest sprawa w sądzie z przesłuchaniem świadków.
Jak myślicie, czy prezes jak mężczyzna stawi się w sądzie i odpowie za swoje słowa?
Czy jak miękka ciotka zasłoni się swoją nogą i będzie przedłużał sprawę?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)