Wypowiedzi jakie możnaprzeczytać i usłyszeć z ust Metropolity Lubelskiego abpa Józefa Życińskiego świadczą o tym, że zapomniał o swej roli duszpasterza, a chyba już szczególnie o przykazaniu „Nie będziesz brał Imienia Pana Boga swego nadaremno”.
Nie trzeba być teologiem, by wiedzieć, że Pan Bóg dał wolną wolę człowiekowi i On, stworzenie Boże, dysponuje zgodnie ze swym rozumem i wiedzą swoim ziemskim życiem i tąż właśnie wolą.
Odbieranie prawa do wygłaszania poglądów z mównic księżom i biskupom jest łamaniem woli Pana Boga. Nie mam nic przeciwko by właśnie w kościele, instytucji zaufania publicznego ludzie usłyszeli propagandę przedwyborczą. Czyż nakłanianie do bycia patriotą, do służenia swojemu narodowi, wskazywaniu dobra i zła w życiu publicznym jest czymś złym?
Ponadto takie zamykanie ust swoimi poglądami i gromieniem poprzez swój autorytet sakry biskupiej, często wpisuje się w zamiary i plany ateistów Księże Arcybiskupie. Czyżby nieświadomość? A godłem swej posługi uczyniłeś sentencję:
In Spiritu et Veritate
W Duchu i Prawdzie
W Duchu i Prawdzie


Komentarze
Pokaż komentarze (2)