Chciałoby się sparafrazować Wojciecha Gąsowskiego, ale wcale mi nie do śmiechu jak przeczytałem wiadomość PAP że Polska marynarka wojenna idzie na dno. Tajne spotkanie
Nie dziwi mnie to, że nasze bezpieczeństwo zostało zredukowane do śmiesznej garstki żołnierzy, skoro poprzedni minister obrony Bogdan Klich był w przeszłości pacyfistą. Po co sprzęt, po co inwestycje w szkolenie zawodowych żołnierzy? Przecież od 67 lat w Europie nie było wojny, nikt nam nie zagraża a bronić nas będą bratnie armie Niemiec, Francji Anglii i może ewentualnie Rosji jak zostanie przyjęta w końcu do NATO. Bo na armię USA nie liczmy na Bałtyk nie wpłynie żaden lotniskowiec.
Dajmy jeszcze więcej do Europejskiego Banku Centralnego, zasilmy Międzynarodowy Fundusz Walutowy, nie zapomnijmy o Banku Światowym. A nasze Wojsko Polskie, Policja niech piszą wnioski o dofinansowanie w ramach przepięknie zbiurokratyzowanych programów tychże instytucji przygotowanych na redystrybucję i przede wszystkim na konsumpcję ze składek członkowskich.
Światłe to i mądre jak cholera. I jakie nowoczesne.
A na koniec dla coś ucha :)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)