Przed paru laty obecny premier obiecywał, że szuflady będą pełne pomysłów i ustaw? Obiecywał. I co? Obietnice się spełniają. Jaki pomysł na dzisiaj, może jakiś podatek?
Kreatywne głowy w ministerstwach mają pełne szuflady pomysłów, ale podatkowych i co najboleśniejsze dla nas to to, że nieobniżających. Gdyby jeszcze był jakiś Konstans w ilości, ale one zaczynają się mnożyć jak przysłowiowe króliki.
A oto najnowszy pomysł, jaki usłyszałem dzięki dzisiejszym (29-01-2013 o godz. 19:00) Faktom TVN. Będzie podatek nowy, jaki? Parkingowy :D (to mój pomysł ;)).
Tym razem naszych pieniędzy domagają się włodarze miast, przede wszystkim tych metropolitarnych. 3 złote za pierwszą godzinę to za mało ich zdaniem, więcej, więcej, bo bilety tramwajowe droższe mówią ustami swoich rzeczników prasowych.
Podwyżki cen za parkowanie w centrach miast już przygotowywane. Kasy ratuszy miejskich na pewno też gotowe. Budżet niejednego miasta tęsknie na nasze portfele spogląda.
To wszystko jeszcze mało, że płacimy w dni robocze, narodził się pomysł by dni świąteczne też opodatkować podatkiem parkingowym. Proponuję ten pomysł uszlachetnić odpowiednio wysoką stawką z racji takiej, że sobota, niedziela i wszelkie święta kościelne i niekościelne to szczególne dni, więc stawka też powinna być adekwatna.
Tak o to żyjemy sobie spokojnie, starając się zapracować na wszelkie fanaberie naszych wybrańców, aż przyjdzie kryska na Matyska. I wtedy padnie pytanie co z tą demokracją?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)