Jak nazwalibyśmy ojca, który systematycznie i bezrfefleksyjnie zadłuża siebie, swoją rodzinie, a przede wszystkim swoje dzieci, które w przyszłości będą owymi długami obciążone?
Dlaczego to, co oceniamy tak jednoznacznie negatywnie w przypadku tej podstawowej grupy społecznej - jaką jest rodzina, nie jest już tak negatywnie przez nas odbierane jeżeli chodzi o całe społeczeństwo?
Ja wiem dlaczego.
Dajemy się manipulować politykom i przychylnym im znachorom ekonomicznym, w których interesie jest okradanie(nazywajmy rzeczy po imieniu) nas z pieniędzy i odbieranie nam wolności pod fasadą mitycznego "państwa opiekuńczego", którego opiekuńczość można porównać do porywacza który w ciemnej piwnicy trzyma swoją ofiarę - związaną i zakneblowaną. Owszem, porywacz karmi swoją ofiarę, daje jej wody aby przeżyła. Inaczej bowiem nie otrzyma on stosownego okupu...

NIE DLA DŁUGU PUBLICZNEGO!!!
WWW.DLUG.KOLIBER.ORG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)