Nie wiem czy Cugier-Kotka została pobita i czy miało to jakiś związek z jej poltycznymi wyborami. Jeżeli została i miało to swój stosunek do tego wyraziłem juz w notce "Kto pobił Kotka?".
Jeden tylko szczegół. Cugier-Kotka twierdzi że na 112 dzwoniła wielokrotnie a policja twierdzi że raz. No więc ja biegając sobie po lesie zauwazyłem kiedyś tuż przy ścieżce rozkręcony samochód, na 112 dzwoniłem kilkakrotnie, nikt nie odebrał. Potem, a biegam raz w tygodniu, dzwoniłem co tydzień po kilka razy. Bez skutku.
Innym razem zauważyłem w lesie porzucone ubranie, tak jakby ktoś się rozebrał, zostawił nawet całkiem dobry pasek, chyba klucze choć dokładnie nie pamiętam, i sobie poszedł. Tym razem udało mi się dodzwonić ale policja nie wyraziła nadmiernego zainteresowania.
To tyle tytułem działania numeru 112

Inne tematy w dziale Polityka