Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
95 obserwujących
1454 notki
534k odsłony
  183   2

Jak to skończyć...

Po szpitalu psychiatrycznym dla matematyków biegał cieć, którego wszyscy penitencjariusze strasznie się bali, bo wykrzykiwał przy lada okazji: "bo zróżniczkuję".


Ale zdarzył się pacjent, który miał go sobie za nic i  nie zwracał uwagi na te pokrzykiwania.

Gdy w końcu cieć podbiegł do niego i zakrzyknął: "bo zróżniczkuję" to delikwent spokojnie mu rzekł: "no i co z tego? Ja jestem ex.


Ostatnio biega po Polsce Niedzielski i drze się: "Bo zaszczepię"....


No nie wiem jak to skończyć. Wszelkie sugestie będą mile widziane.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale