Tymczasem powoli tworzą się warunki kształtujące taką możliwość.
Chiny odżegnywały się od udziału w konflikcie na Ukrainie. I nagle pojawia się chińska inicjatywa rozwiązania problemu - ma zostać zaprezentowana za kilka dni.
Czy to coś znaczy?
Chiny to poważny "zawodnik wagi ciężkiej". Ich słowo ma swoją wagę, ale należy też liczyć się z konsekwencjami przedstawionego stanowiska.
Co zatem będzie, gdy udziałowcy konfliktu zignorują sugestie? To obraza dla Chin i to taka, której poważny kraj nie pomija. Można więc sądzić, powstanie punkt zapalny, a jego rozwiązanie przyjmie formę odpowiednią dla chińskiej mentalności.
Cóż. Można uznać, że to absurd, ale można też widzieć w tej kwestii zarzewie - zarzewie kształtujące rozwiązanie istniejących animozji między Rosją a Chinami. Krok na drodze ku realizacji przepowiedni.
Rok temu nawet nie pomyślałbym o takiej możliwości, a przepowiednie wyglądały na mentalną aberrację.


Komentarze
Pokaż komentarze