6 obserwujących
268 notek
86k odsłon
159 odsłon

Europa z niemiecką prędkością.

Wykop Skomentuj

Po żenującym starciu polskiej dyplomacji z okazji ponownego wyboru Tuska na "króla" Europy nasuwają się smutne wnioski. 

Pierwszy to taki że już obecnie Europa jest zdominowana przez Niemcy. Niemieckie pomruki o Europie różnych prędkości (czytaj: niemieckich pieniędzy) ostudziły premierów państw UE do jakiejś akcji sprzeciwu wobec Merkel. Strach wystąpienia przeciwko Niemcom jest w Europie ogromny.

Fotel prezydenta Rady Europy jest nic nie znaczącym stanowiskiem, jego kompetencje są znikome i czysto administracyjne, czy ktoś pamięta poprzedniego "króla: Europy? Mogę tylko przypuszczać że tylko z tego powodu przywódcy państw bez sprzeciwu poparli niemieckiego Tuska gdyż tak chciała Merkel. To jest to wiec również niemiecka demonstracja siły.

Po drugie, między bajki można włożyć marzenia niektórych polskich polityków i komentatorów o możliwym jakimś silniejszym związku państw środkowoeuropejskich. Grupa wyszehradzka, czy międzymorze nigdy nie powstanie. Dążenie do takich związków i opieranie na nich pomyślności Polski jest właśnie mrzonką. Pokazało to dobitnie głosowanie w Radzie Europy. Jeśli dla tak nic nie znaczącej sprawy nie znalazł się nikt kto by poparł Polskę, to co będzie gdy głosowane będą na ważniejsze sprawy? Niech nikt nawet nie przypuszcza że obecność Ukrainy w tym gronie zmieniłoby sytuację mając w pamięci jej proniemieckość i również prorosyjskość (pomimo toczonej tam na kresach dziwnej wojny). 

Po trzecie, to głosowanie udowodniło jednak że historia się kłania i przeszłość rzutuje na sytuację w obecnej XXI-wiecznej Europie. To nie kto inny ale Polska leży pomiędzy Niemcami i Rosją. Nic się nie zmieniło. Polska będzie zawsze zawadzać Niemcom. Politycy niemieccy się zmieniają, ustroje po dwóch przegranych wojnach się zmieniają, a polityka niemiecka nadal wywiera presje na Polskę w duchu kajzerowskim. Polska dla Niemców jest nadal nieistotna, nieważna i nawet jak wtedy gdy w Polsce rządziło PO i polska polityka była niezwykle uległa wobec Rzeszy niemieckiej, nie mogła nawet mówić o jakichś polskich interesach narodowych, były tylko interesy europejskie, a więc interesy niemieckie, francuskie, bądź jakie, ale nie polskie. Polska w myśl niemieckiej doktryny ma być państwem zależnym od Niemiec, ma być rezerwuarem taniej siły roboczej, ma być rynkiem zbytu dla niemieckich bubli, ma być buforem gdyby na wschodzie stało się coś złego.

Nie ma co rozdzierać szat, od stuleci tak było, a Polska istnieje, nie dostała niepodległości przy stole konferencyjnym tak jak Czechy czy Litwa, ale w walce na śmierć i życie.Obecne naciski niemieckie na Polskę są wprost proporcjonalne do znaczenia stanowiska Tuska, czyli niewielkie. Te naciski się zwiększą, to nie ulega wątpliwości, gdy wypali plan Morawieckiego na gospodarkę i Macierewicza na wojsko.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka