Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen
154
BLOG

Przyjaciel wszystkich

Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen Polityka Obserwuj notkę 28

Jakimś dziwnym trafem losu na lekcji wuefu zameldowały się dwie klasy. Męska część czwartej a i męska część czwartej b.
- Wypad stąd, teraz my mamy lekcję - Gruby Maciek poprosił uprzejmie czwartą b.
- Jakżeby inaczej - doleciał z tyłu jakiś głos. Wszyscy się obrócili. Jeden uczeń z szóstej klasy, znany w całej szkole z kultury, taktu i zgodliwości, chował sprzęt gimnastyczny.
- Plumkałeś coś?! - krzyknął z jego stronę okularnik z trzeciej ławki.
- Zgodziłem się z wami - odparł szóstoklasista, podszedł i każdemu z czwartej a uścisnął dłoń.
- To dobrze - uspokoił się okularnik i razem z resztą swojej klasy napierał na czwartą b.
- Według planu my teraz mamy lekcję - zauważył Łukaszek. - A wy nie.
- Trafna uwaga - wtrącił się szóstoklasista.
- Wypad gościu - zdenerwowała się czwarta b. - Mamy zastępstwo. A ty jak trzymasz stronę czwartej a...
- Ja trzymam waszą stronę - oznajmił szóstoklasista i uścisnął dłonie uczniów czwartej b. - Przecież czwarta a to żałosne kreatury.
Czwarta a zawyła, a potem ponowiła prośbę o opuszczenie sali przez czwartą b oraz podłego zdrajcę.
- Jak śmiecie nazywać go zdrajcą! - odwarknęła czwarta b. - To najkurtu... narku...ralniejszy uczeń w całej szkole!
- Właśnie! - dodał szóstoklasista i przypomniał, że oprócz tego ma wiele zasług na polu szkolnym: najlepsze oceny, wzorowe zachowanie, tęczowy pasek tolerancji na świadectwie.
- My tu gadu gadu a czas leci - zirytował się Łukaszek. - Spierdalajcie stąd. Gramy w nogę.
- Punkt dla ciebie - skłonił mu się szóstoklasista.
- Trzymajcie mnie bo mu przypierdolę - gorączkował się okularnik. - Przecież on się z każdym zgadza!
- Trafna uwaga - skłonił się jemu szóstoklasista.
- Gramy w siatę - oznajmiła czwarta b.
- Super! - uczeń z szóstej klasy buchnął entuzjazmem.
- Chcesz grać w nogę czy w siatę? - zapytał go Łukaszek. - Jesteś z nami czy z nimi?
- Oczywiście, że z wami. Oni do pięt wam nie dorastają - przyznał szóstoklasista.
- A przed chwilą nam mówiłeś, że jesteś z nami! - wrzasnęła czwarta b. - Przekupili cię!
- Ważna jest kultura dyskusji - pouczył ich okularnik. - Oni mnie przekupili? Czym? Litości. Chyba nie wierzycie w teorie spiskowe? Polecam zimną wodę na głową.
Czwarta b poinformowała szóstoklasistę, że ma go gdzieś i żeby im podał piłkę do siatkówki, bo za chwilę zaczynają grę.
Czwarta a odparła, że po ich trupie.
Czwarta b powiedziała, że nie ma problemu.
Czwarta a zaproponowała wulgarnie czwartej b gwałtowną i bolesną śmierć poprzez rozczłonkowanie ciał.
Czwarta b zasugerowała, że matki uczniów czwartej a odbyły stosunki o charakterze zoofilskim, po czym wybuchła gwałtowna bijatyka. Z kantorka wypadł pan od wuefu zwabiony hałasem.
- Małe dzikusy!! - krzyczał energicznie rozdzielając walczących. - Dlaczego nie bierzecie przykładu z waszego kolegi z szóstej klasy!? Zobaczcie jaki jest grzeczny i uprzejmy!
- To co pan powiedział jest trochę długie, ale nie twierdzę, że nudne, wręcz przeciwnie - oznajmił panu od wuefu szóstoklasista.
- No i widzicie, za chwilę jest koniec lekcji - zorientował się pan od wuefu. - Pomóżcie koledze pochować sprzęt gimnastyczny i jazda do szatni!
- Ja nie chowam urazy do nikogo - szóstoklasista uścisnął dłoń pana od wuefu. Patrzył jeszcze jak pan od wuefu idzie do kantora, a za plecami słyszał pomruki: "sami mu pomóżcie", "to wasz zdrajca a nie nasz", "przecież on trzyma z wami a nie z nami" i "twoja stara powinna była się wyskrobać".
- To co, pomożecie mi pochować sprzęt? - zapytał szóstoklasista. Odpowiedziało mu milczenie. Obrócił się i zobaczył, że został sam.

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek. A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja. UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka