Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen
1333
BLOG

Widziałem szczęśliwych aborterów

Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen Polityka Obserwuj notkę 12

Ekonomiści na całym świecie walczyli z tak zwaną szarą strefą. A ona wciąż i wciąż tworzyła się na nowo. No bo czy można oprzeć się propozycji zasilenia drobną kwotą własnej kieszeni? Zwłaszcza gdy ta kieszeń bywa permanentnie pusta? Łukaszek się nie oparł i skorzystał z oferty młodego sąsiada z tego samego bloku, w którym mieszkał. Oferta polegała na tym, że Łukaszek w zamian za kilka euro pomoże młodemu sąsiadowi zanieść zakupy do jego mieszkania. Łukaszek chwycił ciężkie siatki i dzielnie podreptał za młodym sąsiadem.
Weszli do bloku, wjechali windą i przeszli pod drzwi. Tam młody sąsiad powyginał się trochę grzebiąc po kieszeniach, znalazł klucze, otworzył drzwi i weszli.
Z pokoju nadpłynęła młoda sąsiadka w szlafroku.
- Cześć kochanie - rzucił młody sąsiad. - Jak się czujesz?
- A jak się mogę czuć? - odparła kwaśno młoda sąsiadka. - Ale za to już mi lepiej. Czuję się taka radosna. I niczego nie żałuję!
- To dobrze, to bardzo dobrze! - ucieszył się młody sąsiad. - Zrobiłaś obiad?
- Chyba zwariowałeś. Nie będę dla twojej przyjemności sterczeć pół dnia przy garach. Zresztą ja już jadłam. Zamówiłam sobie pizzę.
- A co ja mam zjeść?
- Twój brzuch, twoja sprawa.
- Gdzie mam to postawić? - przypomniał o sobie Łukaszek. Po pierwsze nadal nie dostał zapłaty, a po drugie wyczuwał nadciągającą awanturę.
- W kuchni - zadecydował młody sąsiad.
- Nie wiem gdzie - wtrąciła ironicznie młoda sąsiadka. - Zacząłeś wczoraj czyścić akwarium i nie skończyłeś...
- Bo musiałem wejść na fejsbuka...
- Fejsbuk! - krzyknęła młoda sąsiadka i trzymając się za brzuch poczłapała powoli do pokoju. - Uff! Na szczęście spokój na moim koncie!
- Co jej się stało? - spytał cicho Łukaszek, który rozbolały już ręce i położył siatki w korytarzu.
- Mogę powiedzieć ci chłopcze, bo to żadna tajemnica - odparła młoda sąsiadka, która znów stanęła w drzwiach. - Usunęłam ciążę.
- Usunęliśmy - poprawił młody sąsiad.
- To jest suwerenna decyzja kobiety - odcięła się z godnością młoda sąsiadka.
- Zabiliście dziecko w brzuchu? - upewnił się osłupiały Łukaszek, no i się zaczęło. Oboje sąsiedzi zacżęli strasznie krzyczeć, że przecież nic takiego się nie stało. Po prostu usunięto młodej sąsiadce pewną narośl, której się brzydziła.
- To dziecko, tak? - upewniał się Łukaszek.
- Dzieci są wstrętne, okropne, srają i śmierdzą - oświadczyła z mocą młoda sąsiadka. - Wolę kota. I to takiego ze schroniska. Trzeba być wrażliwym na krzywdę zwierzątek.
- Poza tym, żeby ustawić tu łóżeczko musielibyśmy usunąć ruter. I serwer! - tłumaczył się młody sąsiad.
- A tak, dzięki temu zaoszczędziliśmy masę pieniędzy - uśmiechnęła się młoda sąsiadka. - Dzieci przecież kosztują!
- Właśnie przyszedł rachunek za prąd - wbił się młody sąsiad. - Nic nie zaoszczędziliśmy! Nawet mamy jeszcze więcej to zapłacenia!
- To przez to twoje cholerne akwarium! - warknęła sąsiadka.
- To przez te twoje elektryczne garnki! - odwarknął sąsiad. - Przecież do cholery, jak nie ma dziecka, to nie możemy zużywać tyle prądu!
- Prąd podrożał - wtrącił się Łukaszek.
- Dziwne, nic o tym nie pisali na fejsie - zdumiał się młody sąsiad. - A ile kosztował wcześniej?
- Nie wiem - młoda sąsiadka rozłożyła bezradnie ręce. - Nie patrzyłam na stawkę. Ja tylko płaciłam kwotę...
- No, ale dzięki tej aborcji zaoszczędzimy masę czasu, który musielibyśmy poświęcać dziecku - pospiesznie zapewniła młoda sąsiadka.
- Świetnie. Może w takim razie posortujesz zdjęcia z wakacji - rzucił z przekąsem młody sąsiad. - Bo nic, tylko siedzisz ciągle na fejsie...
- Ja? Ja?! A kto ostatnio pytał się przez fejsa czy zagotowała się woda na herbatę?!
- Przyniosłem zakupy - przypomniał Łukaszek licząc na zapłatę.
- A tak... Tak... - młody sąsiad zaczął klepać się po kieszeniach w poszukiwaniu portfela. - A czy moja mama dzwoniła.
- Tak. Dzwoniła - powiedziała chłodno młoda sąsiadka. - Powiedziała, że po aborcji dziecka jej noga więcej tu u nas nie postanie. Co za ciemnogród.
- Czy ja coś mówię o twojej matce?! - młodemu sąsiadowi zaczęły drżeć ręce.
- Tak! Że zawsze jak przyjeżdża do nas ze wsi to jej pobyt trwa zbyt długo!
- Bo trwa zbyt długo.
- Ale za to dzięki tej aborcji zyskałam jej szacunek - zauważyła młoda mama. - Gratulowała mi, że odrzuciłam katolskie pęta moralne! Przyjedzie pojutrze.
- O Jezu - jęknął młody sąsiad. - A na długo?
- Na tydzień.
- Na tydzień?! Tydzień czasu z głowy! Przez ten czas, który mieliśmy zaoszczędzić na dziecku, będę musiał z nią siedzieć! Poza tym nie ma miejsca!
- Jest miejsce! - odkrzyknęła zirytowana młoda sąsiadka. - Przecież usunęliśmy dziecko!
- To gdzie ją położymy?! - irytował się młody sąsiad. - Nie ma miejsca! Ledwo kolumny się zmieściły!
- Jeśli pozbyliście się dziecka... - zaczął Łukaszek, który stracił już nadzieję na zapłatę - i nadal nie macie miejsca, to znaczy, że nadal jest was za dużo.
- Ale zostaliśmy tylko my! - zawołał zaskoczony młody sąsiad.
- To kogoś z was trzeba abortnąć.
- Co???
- On ma rację - stwierdziła młoda sąsiadka, której oczy wskazywały na młodego sąsiada i zaczęła się wycofywać w stronę kuchni. - Te twoje akwarium, te twoje kolumny... Za bardzo się rozpychasz w tym mieszkaniu...
- O nie, tylko się nachodziłem za kredytem, dobrze mi się tu mieszka, a poza tym nie będę przenosił tak wielkiego akwarium!! - wrzasnął młody sąsiad. - I odłóż ten widelec...
Łukaszek wyszedł na korytarz, pomyślał o tych obiecanych euro, których nie dostał, westchnął ciężko i poszedł do domu.
A rano Hiobowscy dowiedzieli się, że w nocy do ich bloku przyjechała policja. Wezwali ją sąsiedzi młodego małżeństwa, zaniepokojeni hałasami. Gdy policja wyważyła drzwi okazało się, że młodzi sąsiedzi skakali po meblach i dźgali się nożami.

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek. A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja. UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka