Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen
920
BLOG

Świerczewski kontra Rysiek

Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen Polityka Obserwuj notkę 11

Dziadek Łukaszka od samego rana był bardzo wzburzony. Otóż okazało się, że w jednej z sąsiednich miejscowości głosowano niedawno nad nazwami ulic.
- Zgroza! - dziadek machał płachtą swojej gazety, czyli "Prawdziwej ojczyny". - Tam jeszcze straszy duch Świerczewskiego!
- To jakiś słynny morderca? - zainteresowała się siostra Łukaszka wywołując tym samym gwałtowny sprzeciw babci Łukaszka.
- To bohater! Kulom się kłaniał!
- Pijanego trudno trafić - ripostował dziadek.
- Kto to był Świerczewski? - pytał Łukaszek.
- Przyjechał raz do nas Polskę ratować.
- Podwójne kłamstwo!  - wciął się natychmiast dziadek. - A nie raz, tylko dwa i nie ratować...
- A co się w ogóle stało? - przerwała mu siostra Łukaszka.
No i okazało się, że w jednej z podpoznańskich miejscowości obradowała nad nazwami ulic. Obrady były bardzo burzliwe i je przerwano.
- ...nie udało się zmienić nazwy ulicy Świerczewskiego na Ofiar Katastrofy Smoleńskiej - relacjonował podekscytowany dziadek. - Klub radnych Miłośnicy Starego Systemu był oczywiście przeciw. Podobno z powodów ekonomicznych. Klub radnych Młodzi Zadłużeni wstrzymał się od głosu, im w tych sprawach jest wszystko jedno. Wniosek złożył klub radnych Patrioci Pełną Gębą. No i wniosek nie przeszedł. Wybuchła straszna awantura, wnioskodawcy wołali, ze to hańba i pytali jak się czują ludzie, którzy mieszkają przy ulicy, której patronuje ktoś taki. No i klub Miłośników odpowiedział, że świetnie, a klub Młodych odparł, że im wszystko jedno. Od tego kredytów szybciej nie spłacą. Zresztą, mało kto wie kto był patronem ulicy. W Poznaniu na ten przykład Rondo Kaponiera, a dziś nikt nie wie kim był ten Kaponier.
Ale teraz, w miasteczku, w którym głosowano, pojawiła się nowa obwodnica. Piękna nowa droga z małą ilością pęknięć. No i klub Patriotów Pełną Gębą zapragnął nazwać ją ulicą Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Ale klub Młodych Zadłużonych ich uprzedził i złożył wniosek o nazwanie obwodnicy imieniem Ryśka z Klanu. Klub Miłośników Starego Systemu nie wiedział kto to Rysiek z Klanu, więc się wstrzymał. I znowu nic nie przeszło - na szczęście tym razem.
- ...jutro nowa sesja - raportował dramatycznym głosem dziadek. - I co tu robić?
Łukaszek ze zmarszczonym czołem wodził długopisem po kartce papieru aż wreszcie oznajmił, że ma pomysł.
- Jaki??? - spytali babcia, dziadek i siostra.
- Niech zmienią Świerczewskiego na Ryśka z Klanu!
- Zaraz, moment... - dziadek zaczął wyliczać na palcach. - Miłośnicy na pewno byliby przeciw... Młodzi byliby za, w końcu mieliby tego swojego Ryśka. byłoby co wrzucić do tej szatańskiej sieci! Patrioci chyba tez, to by rozwiązywało wszystkie ich problemy. Zniknąłby Świerczewski! A przy następnym głosowaniu Ofiary katastrofy Katyńskiej nie miałyby kontrkandydata! Dobre, genialne!
I dziadek Łukaszka zażądał, aby wnuk włączył mu tą szatańską maszynę (komputer) i zalogował się do tej szatańskiej sieci (internetu), gdzie tylko rozpusta i alkohol. Po czym dziadek napisał maila do szefa klubu Patriotów podając pomysł Łukaszka jako swój. - Musiałem tak zrobić - tłumaczył się Łukaszkowi, który oczywiście był strasznie zły z tego powodu. - Co by to było, gdyby ktoś zapytał ile lat ma pomysłodawca? Mogliby to cwanie odrzucić z powodu błędów proceduralnych. A tak wszystko powinno zagrać!
Niestety, nie wszystko potoczyło się tak, jak wyobrażał to sobie dziadek. Rzeczywiście, klub Patriotów zgłosił pomysł zmiany Świerczewskiego na Ryśka z Klanu. Ale oba pozostałe kluby były przeciw. Miłośnicy Starego Systemu oświadczyli, że to hańba, a młodzi Zadłużeni, że ich nie stać na zmianę dowodów osobistych. I znowu nic wyszło. Na dodatek dziadek dostał strasznie dęty list od szefa klubu Patriotów. Że skoro nie mieszka w tym miasteczku to nie prawa się wypowiadać, że oni lepiej wiedzą czego chcą mieszkańcy, że interes społeczny i tak dalej...
Ale ostatnie słowo należało nie do dziadka. Nawet nie do Łukaszka.
- Hm... - odezwała się siedząca w zamyśleniu siostra Łukaszka. - Myślałam, że dowody osobiste i meldunek już zlikwidowano...

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek. A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja. UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka