Kaczyński (Kunicki) zaprasza Leppera (Dyzma) do udziału w zarządzaniu krajem (Korbielów). Lepper (Dyzma) zamieszkuje w Warszawie, gdzie Kaczyński (Kunicki) z mizernym skutkiem próbuje wprowadzić go w arkana wszystkich swoich interesów. Wkrótce Lepper (Dyzma) zdaje sobie sprawę, że nie orientuje się zbyt dobrze w interesach. Bojąc się zwolnienia z dobrze płatnej posady udaje niezadowolenie ze współpracy i ich drogi na krótki okres czasu się rozchodzą. Lepper (Dyzma) w końcu jednak odzyskuje zaufanie Kaczyńskiego (Kunicki). Kaczyński (Kunicki) wykorzystuje teraz wszelkie służby dla ostatecznego pogrążenia Leppera (Dyzmy)... Po dwóch latach ich drogi rozchodzą się całkowicie, a Kaczyński (Kunicki) traci cały swój majątek. Zarządzanie nim przejmuje nienawistny mu od wielu lat D(T)USK...
przywitanie w ogródku
oPiS
Już byli w tym ogródku - przywitali gąskę;
a nawet dwie. By tutaj na wieki panować.
To się działo niedawno - temu dziesięć lat.
Gąski te zamierzali schwytać. Skazać na przekąskę.
Ubić je, wypatroszyć - na końcu zgrillować.
Tak zamierzał w swych planach Zbawca - Mały Brat.
^*^
I tak - aż przez dwa lata udawali wiernych
gąskom. Mimo już od początku czynionym podchodom
do ich unicestwienia - potem degustacji.
Te kroki pozorantów - nadzwyczaj pazernych
widać było z daleka. Tym to korowodom
przyglądały się gąski - i to nie bez racji.
^*^
Już kilka razy w sieci mieli jedną gąskę;
lecz przeliczywszy siły - darzyli wolnością.
By ją trochę osłabić tym ciągłym ganianiem.
Gęby mieli wypchane - chcą zbudować Polskę
księżycowego kształtu. Ze swoją zdolnością
prostacką i niechlujną - było tylko łganiem.
^*^
Aż "ciemny lud" już przestał wierzyć w tę ich "Wolskę"
i pogonił z ogródka;
razem z gąskami - co też zawiniły.
A przez tą czwartą - beztalenciem budowaną Polskę
mamy do dziś kłopoty.
Tak ten nasz kraj zryły.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)