czyli ławeczka nawiedzonych
(psychoprochami?)
^

żeby Polska, żeby Polska, żeby Polska była
... Wolską ...
Ja wam powiadam, że jeszcze niejedno przed nami zwycięstwo.. ozwał się podejrzanie roześmiany kierownik ławeczki...
Mój Ty Zbawco - a kiedyż... a kiedyż... a kysz... a kysz - zaplątała się w swojej porywczej chwalbie pos-prof-łanka...
Pewnie niezadługo - wymamrotał dłubiący w uchu Jojo..
Ja już coraz starszy i umysł też nieco szwankuje, lecz mam nadzieję na rychłe objęcie ważnego ministerstwa, a nawet teki wicepremiera. Bo jak nie, to... pełne archiwum akt, nie znowu tak dawnych, stoi przed prasą otworem... Zarośnięty niechlujnie osobnik zwrócił się tym ostatnim zdaniem wprost do wciąż chichoczącego ważniaka...


Komentarze
Pokaż komentarze (10)