Niech w najbliższych wyborach prezydenckich - liczonych prawdopodobnie "na piechotę" - przewodniczącymi wszelkich Komisji byli zaufani ludzie PiS. Tak samo z "rachmistrzami" - osobami zliczającymi głosy. Osoby z innych partii niech jedynie się przyglądają. Wtedy to PiSiory sami siebie bedą zmuszeni oskarżać o fałszerstwa. Bo znowu przegrają.
^
Istnieje tylko jedno ale... skąd PiS znalazłby tylu "gramotnych" ludzi pośród swoich członków, umiejących zliczać do stu..?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)