.
Może i niedługo już Pani minister nauki i szkolnictwa wyższego, prof. Lena Kolarska-Bobińska odejdzie ze swojego urzędu. Razem z przewidywaną zmianą władzy. Jednak przez te kilka miesięcy będę musiał jej współczuć. A to z powodu rumieńców, jakie zapewne wywołają u niej pytania o poziom wykształcenia naszych doktorantów, a następnie już obronionych tytułów przez te osoby. Bo jak tu niby ma wytłumaczyć się z ciągłości państwa polskiego, w którym to tytuł doktora zdobywa Andrzej Duda. To jest nieustannie żenujący spektakl w wykonaniu tego jednego aktora. Poziom miernoty intelektualnego, nic poza tym. No cóż, takiego mamy prezydenta, jakich i jego wyborców...



Komentarze
Pokaż komentarze (9)