- opracowano na podstawie Wikipedii, w mocno skrótowej formie -
Jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW) – okręgi, w których obowiązuje ordynacja większościowa.
Według niej tylko jeden możliwy do obsadzenia z danego okręgu wyborczego mandat otrzymuje kandydat poparty przez największą liczbę wyborców spośród wszystkich kandydujących z danego okręgu wyborczego.
Zwolennicy JOW podkreślają,
- że jest to najprostszy system wybierania deputowanych wynikający wprost z definicji demokracji jako systemu, w którym prawo stanowi wola większości obywateli.
Przeciwnicy JOW obawiają się, że będą one sprzyjać:
- dominacji pojedynczej partii w danych okręgach wyborczych.
Tak się już działo przy wyborach do Senatu, jak i samorządowych z roku 2014.
- potencjalnie nadmiernym przywiązaniem deputowanego do terenu, z którego został wybrany. A przecież poseł (senator) powinien dbać o dobro całego Kraju.
- przypadkom nie tak znowu odosobnionym, gdy największy pracodawca z danego terenu startuje w wyborach i je wygrywa już na starcie (senator H. Stokłosa - Piła)
Ze swojej strony muszę tutaj dodać, że w mieście powiatowym którym mieszkam (40 tys.), przez wszystkie dotychczasowe lata po roku 1989 władzę sprawowały koalicje. Po ostatnich wyborach samorządowych (JOW) tą władzę przejęła niepodzielnie jedna partia. Jest to jakiś namacalny dowód na to, że system promujący najmocniejsze partie obecnie istniejące w naszym Kraju jeszcze bardziej się umocni, z czym zwolennicy JOW przecież chcą walczyć... Podobnie stało się przy ogólnopolskich wyborach do Senatu, gdzie dwie główne partie zagarnęły prawie całość ze 100 miejsc.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)