W 2001 roku nastąpiła w Polskim parlamentaryźmie wyraźna zmiana. Wprawdzie na początku lat 90-tych ordynacja wyborcza pozwoliła rozdrobnić go na tyle, żeby do sejmu dostało się aż 29 ugrupowań, jednak wtedy wszystkim zależało bardziej na szybkiej transformacji ustrojowej niż na dostaniu się do sejmu dla rozgłosu i sławy. Owszem, przy transformacji popełniono wiele błędów, niekiedy nawet przestępstw ale poziom kultury politycznej nie był na złym poziomie, a do parlamentu wybierano z reguły osoby kompetentne. W 2001 roku nastąpił jednak odwrót od tej reguły. Odwrót ten trwał 6 lat. Gdy w 2001 ujrzałem wyniki wyborów nie byłem zszokowany zwycięzcą ani wynikiem, który uzyskał. Zaniemówiłem gdy zobaczyłem, że LPR i Samoobrona zostały odbarzone łacznie prawie 18 % głosów bijąc na głowę patrię, która rządziła krajem przez wcześniejsze 4 lata a teraz wypadła poza parlament. Chłopska partia, którą tworzyli ludzie w zdecydowanej większości niewykształceni a także partia skrajnie prawicowa, nastawiona negatywnie do integracji z UE miały miały decydować o moim losie? Byłem w szoku. W jeszcze większym szoku byłem 4 lata później kiedy to pierwszy raz mogłem uczestniczyć czynnie w wyborach. Szok, to słowo znowu cisnęło się na moje gardło. Czy 4 lata ciągłych awantur, wyzwisk, blokowania mównicy sejmowej, czy ekscesów związanych z "zamawianiem pięciu piw" ludziom nie wystarczyło? Czy nie mieli dość zamiany najważniejszego gmachu w kraju w cyrk ewentualnie kiepski kabaret? Jak widać nie. Wśród posłów V kadencji znalazły się naprawdę osoby, które z racji szacunku dla instytucji parlamentu nie powinne się tam znajdywać. Pewnie pierwsze nazwiska jakie suną się milionom Polaków z tej okazji to Lepper i Giertych ale to jest zbyt oczywiste. Ja chciałym przedstawić nazwiska, które mam nadzieję będą nauczką dla wyborców, ażeby zastanowili się dwa razy zanim zaznaczą krzyżyk na karcie do głosowania. Osoby, które wymienie straciły swój mandat poselski i mam nadzieję, że już nigdy go nie odzyskają.
Jan Bestry
Z wykształcenia matematyk. Wybrany do Sejmu w Bydgoszczy z ramienia Samoobrony RP, we wrześniu 2006 roku z niej uciekł aby wesprzeć rząd PiSu. Najbardziej leniwy poseł V kadencji. W rankingu na najgorszych posłów wg Polityki z dnia 2 lipca 2007 zajął drugie miejsce. W mediach zaistniał gdy wyszło na jaw, że był karany na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata za gwałt na pasażerce pociągu relacji Sczecin-Poznań w 1982 roku. Posądzany był również o molestowanie nieletniej dziewczynki w 1985 roku, lecz dowodów nie przedstawiono. W odniesieniu do tego ciekawi jedna z interpelacji skierowanych do ministra sprawiedliwości, gdzie Bestry dał wyraz niezwykłej ciekawości dotyczącej ochrony dzieci przed przemocą seksualną, a nawet pyta o możliwość upublicznienia danych skazanych pedofili. Dostając mandat poselski mógł zrehabilitować się za błędy z przeszłości, jednak chyba traktował go w kategorii - nic nie robić a dużo zarobić.
Ryszard Kaczyński
Z wykształcenia nauczyciel chemii. Do Sejmu dostał się z listy Prawa i Sprawiedliwości w Gdyni. Działał w Solidarności od samego początku jej istnienia ale to nie zasługi za działaność w antykomunistycznym podziemiu wywindowały go na poselskie salony, lecz nazwisko takie same jak szefa partii a także jego brata, kandydata na prezydenta. W Sejmie do najaktywniejszych nie należał, a rozgłos przyniosły mu wydarzenia z niedzieli, 21 maja 2006 na poniedziałek, 22 maja 2006. Został wtedy przyłapany przez policją na jeździe samochodem pod wpływem alkoholu, wykryto u niego 1,5 promila alkoholu, za co został skazany na karę 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. W tym roku do Sejmu dzięki nazwisku do Sejmu dostało się dwóch posłów. Mam nadzieję, że nie pójdą drogą Ryszarda Kaczyńskiego
Piotr Misztal
Poseł wybrany z ramienia Samoobrony RP w Łodzi. Mimo wykształcenia średniego tzw. "samochodowego" najbogatszy poseł V kadencji Sejmu. Nie wygłosił żadnej wypowiedzi na mównicy, zgłosił 10 interpelacji oraz 1 zapytanie. Godne podziwu! Miształ jest właścicielem 99% udziałów firmy Inter Cement, na której jak widać zarobił tyle pięniędzy, że mógł dojeżdżać ze swojej luksusowej willi na zmienę Hummerem, Ferrari F430 czy Maybachem. Całość jego majątku szacowana jest na 62 mln zł. Zaczynał dorabiać się na skórzanych krawatach, gdy miał 17 lat. Jak sam przyznaje w bardzo młodym wieku zarabiał tyle, że mógł sobie kupić wszystko. Punkte kulminacyjny poselskiej kariery Misztala przypadł na pewną noc spędzoną przez niego na dyskotece w Łodzi, podczas której awanturował się tak mocno, że został aresztowany przez policjantów a później jeszcze straszył ich interwecją ówczesnego Ministra SW Ludwika Dorna. Ostatnio znów zaistniał, kiedy to na granicy szwajcarsko-niemieckiej w bagażniku jego luksusowego mercedesa celnicy odkryli pół milona euro. W dodatku w podróży prywatnej posługiwał się paszportem dyplomatycznym. Chyba tylko w naszym kraju jest możliwe legalne kupienie sobie miejsca w parlamencie.
Renata Beger
Posłanka IV i V kadencji Sejmu wybrana w Pile z listy Samoobrony RP. Wykształcenie średnie zdobyła w czasie sprawowania mandatu poselskiego. Obecnie studiuje zocznie politologię na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Karierę w Samoobronie zaczęła na początku lat 90-tych. W życiu politycznym zaistniała, gdy wybrano ją na członka sejmowej komisji śledczej w sprawie "Afery Rywina". Nie zasłynęła jednak z błyskotliwych analiż czy spostrzeżeń ale z wywiadów jakie udzielała do prasy bulwarowej, gdzie twierdziła, że ma kurwiki w oczach albo, że lubi seks jak koń owies. Pod koniec września 2006 roku kiedy rząd rozpaczliwie szukał poparcia potrzebnego do uzyskania sejmowej większości, Beger inspirowana przez Janusza Maksymiuka zgodziła się na instalację kamery w swoim pokoju w hotelu sejmowym aby zarejestrować swe rozmowy z prominentnymi politykami Prawa i Sprawiedliwośći. Nagramia wyemitowała stacja TVN w programie Teraz My. Mimo iż Adam Lipiński i Wojciech Mojzesowicz proponowli jej wysokie stanowisko w resorcie rolnictwa w zamian za poparcie rządu, cała sprawa skończyła się przed Komisją Etyki Poselskiej ukaraniem jej naganą. W życiorysie posłanki jest jedna poważna plama. W czerwcu 2006 roku została skazana na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat fałszowanie wyborczych list poparcia. Co sprawiło, że naród wybrał tak niekompetentną osobę na stanowsko posła? Może naród chciał litościwie pomóc pani Beger w jej wyedukowaniu?
Danuta Hojarska
Posłanka IV i V kadencji, wybrana do Sejmu z ramienia Samoobrony w Gdańsku, gdzie w 2005 roku zdobyła aż 10 155 głosów! Z zawodu technik rolnik. Jej nazwisko zostało zmienione, wcześniej nazywała się Hujarska. Przez lata związana była z Polskim Stronnictwem Ludowym z ramienia, którego pełniła funkcję radnej gminy Nowy Dwór Gdański. Jest wdową. Jej mąż Ryszard w marcu 2002 roku zaginął. Trzy miesiące później znaleziono jego utopione w Wiśle zwłoki. Posłanka znana jest najbardziej z prowadzonych przeciw niej postępowań prokuratury oraz zasądzanych przez sąd wyroków. W 2002 roku została skazana na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata za podrobienie przepustki na widzenie w więzieniu. W 2003 roku na 1,5 roku w zawieszeniu za przywłaszczenie maszyn rolniczych. W 2005 roku wyszło na jaw, że posłanka zatrudnia w swym biurze poselskim córkę i siostrzenicę. Co recydywiska robiła w naszym parlamencie? Ano naród ją wybrał i to 2 razy.
Wojciech Wierzejski
Wybrany do Sejmu w 2005 roku z listy Ligi Polskich Rodzin w Chełmie. Wcześniej, w latach 2004-2005 piastował funcję europosła. Magister filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Od wielu lat związany z ruchem narodowym. W 1993 roku wstąpił do założonej przez Romana Giertycha Młodzieży Wszechpolskiej, gdzie w latach 1999-2000 był prezesem. Członek założyciel LPR. Ubiegał się w 2006 roku o urząd prezydenta Warszawy, gdzie odniósł sromotną porażkę uzyskując 0,34% głosów. Wierzejski jest politykiem wzbudzającym wiele kontrowersji. Znany jest ze swoich ciętych nietolerancyjnych wypowiedzi w stosunku do homoseksualistów oraz innych różnego rodzaju ksenofobicznych zachowań. W 2004 roku ze względów "higienicznych" odmówił podania ręki organizatorom parady równości. Opublikował także na swej stronie internetowej listę gejów i lesbijek. W mediach, gdzie pojawiał się wielokrotnie, prawie za każdym akcentował swoje negatywne nastawienie do środowiska homoseksualnego. To on wprowadził do użycia słowo "pedarasta" określające homoseksualistę. Od nieszczęsnych wyborów samorządowych, gdzie po prostu się ośmieszył, przestał być tak eksponowany w mediach. I całe szczęscie bo miliony Polaków miały już dosyć jego żałosnych tyrad.
Stanisław Łyżwiński
Poseł IV i V kadencji wybrany z listy Samoobrony w Piotrkowie Trybunalskim. Ukończył zasadniczą szkołę zawodową. Od 1997 roku członek Samoobrony, wcześniej związany z ZSL i SLD. W 2001 roku przyznał się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Zwyciężył w plebiscycie na najgorszego posła w tygodniku Polityka w lipcu 2007 roku. Kolejny poseł, który zamiast wyróżniać się ciężką pracą na rzecz kraju stał się sławny dzięki skandalom i aferom barwnie opisanym w mediach. Wraz z małżonką, także posłanką w 2001-2007 oskarżany jest o zatajenie w zeznaniach majątkowych długu sięgającego 500 tys. zł. Wyszło także na jaw, że podczas sprawowania mandatu poselskiego, Łyżwiński wyłudził z kancelarii sejmu 300 tys. zł. Pieniądze miał rzekomo wydawać na benzynę, tymczasem nie posiadał samochodu. Ponadto obliczono, że aby dostać tyle pieniędzy poseł musiałby codziennie tankować za 600 zł, zużywać 166 litrów benzyny, przejeżdżać 1620 km a za kółkiem spędzać 18,5 godziny. W grudniu 2007 roku była radna Samoobrony i asystentka posła Łyżwińskiego, Aneta Krawczyk ujawniła, że w zamian za pracę musiała służyć usługami seksualnymi. W sierpniu 2007 roku Łyżwińskiemu odebrano immunitet poselski i tymczasowo aresztowano. Postawiono mu zarzuty oferowania pracy wzamian za korzyści osobiste, zmuszanie do usług seksulnych oraz gwałtu, a także o podżeganie do porwania. Niewykształcony, zadłużony po uszy i do tego kapuś SB. Idealna materia na posła...
Genowefa Wiśniowska
Posłanka Samoobrony IV i V kadencji wybrana w Białymstoku. Współzałożycielka partii Andrzeja Leppera, wicemarszałek Sejmu V kadencji. Ma wyższe wykształcenie, jest absolwentką (uwaga!) Wydziału Psychologii i Zarządzania Instytutu Ekononomii i Kultury w Moskwie (filia w Warszawie). Zostając w 2001 roku przewodniczącą sejmowej komisji do spraw mniejszości narodowych wsławiła się stwierdzeniem, że "doskonale się do tego nadaje bo się na tym nie zna". Marszałkiem Sejmu została dzięki wierności wobec przewodniczącego Leppera, zaważyło może jeszcze jeszcze coś co wyróżniało ją z pośród partyjnych partnerów, jej pseudowyższe wykształcenie. Jako wicemarszałek Sejmu wsławiła się "naginaniem" regulaminu sejmowego tak aby sprzyjać swej partii. Moim zdaniem jej mianowanie na jedno z najwyższych stanowisk w kraju, wicemarszałka Sejmu było punktem kulminacyjnym w trwającym od dawna ośmieszeniu i traceniu powagi instytucji Sejmu RP.
Beata Sawicka
Posłanka V kadencji wybrana z ramienia Platformy Obywatelskiej w Legnicy. Z wykształcenia pedagog. Członkini Unii Wolności w latach 1997-2000. Od 2001 roku w PO. Po października 2007 roku była nie rzucającą się w oczy, wydawałoby się kompetentną, świetnie przygotowaną do swej roli i dobrze wypełniającą swe obowiązki posłanką. Wygłosiła 58 wypowiedzi na mównicy, zgłosiła 135 interpelacji. Jednak 1 października 2007 roku została zatrzymana w związku z ustawianiem przetargu publicznego, czego dokonać miała wraz z burmistrzem Helu Mirosławem W. Posłanka została złapana na gorącym uczynku podczas przyjmowania teczki pełnej pieniędzy od człowieka będącego agentem CBA pod przykryciem. Pieniędzy nie zwróciła do tej pory. CBA przedstawiła opinii publicznej bardzo przekonujące dowody m.in. rozmowy telefoniczne. Wynika z nich, że posłanka tak rządna była pieniędzy, że oprócz ustawiania publicznych przetargów miała w planach tzw."kręcenie lodów" na prywatyzacji szpitali. Co to pieniądze mogą zrobić z ludźmi.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)