Z wypiekami na twarzy przeczytałem jakiś czas temu wiadomość, ze nasz były reprezentant W. Kowalczyk napisał ksiązkę. Zaraz po tym przypomniało sie mi jak na stronie NATEMAT.pl znajdował sie krótki wpis, ze we wspólczesnym świecie każdy pisze ksiązkę (zgoda, ale nie każda nadaje sie do postawienia na pólce).
Nie miałem okazji zapoznać sie z jej treścią i nie mam takiego zamiaru ale z duża ulgą przyjąlem kolejna wiadomość, ze W. Kowalczyk nie napisał jej sam, tylko przy wspólpracy dziennikarza zajmującego sie tematyką sportu. Dlaczego z ulgą - ciężko sie zapewne czyta materiał człowieka zgorzkniałego (takie stwarza odczucie, gdy słucham jego wypowiedzi w Polsat Sport) i człowieka bez szkoły podstawowej.
Panie Wojciechu - piłkarzem był Pan bardzo dobrym ale ekspertem i pisarzem.................lepiej jednak kopać w piłke.


Komentarze
Pokaż komentarze