Za nami kolejny stracony dzień, mówie i myśle o sobocie, która mogła się tak pięknie skończyć. Oczywiście mysle o odwołaniu z funkcji prezesa Kaczyńskiego ale niestety dalej siedzi na tym swoim krześle władzy i nadal bedzie tematem do pośmiewiska całej Europy, a my przy okazji też, że mamy takiego byłego (całe szczęście premiera) ale nadal szefa największej opzyzcyjnej partii.
Oglądałem relacje z przemówienia szefa partii i miałem po pierwszych akapitach dość, tylko nienawiść, układy i oszczerstwa. Ataki na wszystkich, nawet na min. Sikorskiego, że to niby do władzy się nie nadaje ale dwa lata temu był jak znalazł w PIS-ie. Śmiechu warta jest gadka prezesa i tych jego pomocników, którzy płaszczą się przed wielebnym z radia.
Panowie z PIS liczyłem na Was, na Waszą niezależność, na Waszą dojrzałość.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)