Budyń78 Budyń78
33
BLOG

Hymn miłości 2007

Budyń78 Budyń78 Polityka Obserwuj notkę 3

Motto:
 Mówcie o młodości, o biedzie i o matce

Guernica Y Luno

Motto 2

Prawda jest nienawiścią

Fabryka kłamstw, fabryka kłamstw

Post Regiment 



"Gazeta Wyborcza" publikuje obszerny wywiad z księdzem Wielgusem. Jaki uroczy człowiek! Jaka urzekająca historia!
 Z drugiej strony - jakie bezkompromisowe dziennikarstwo!  Jacek Kowalski: Ekscelencjo, czy mogę prosić o garść wspomnień z lat najmłodszych?
 Widać - nie będzie taryfy ulgowej. A jednak ksiądz biskup wychodzi z tego starcia zwycięsko. "Dziecko na wsi uczy się odpowiedzialności od maleńkości. Nie wiem, jak to teraz wygląda, ale kiedyś mały człowiek był odpowiedzialny: a to za gęsi, które pasł, za owce, za krowy. W ten sposób uczy się pojęcia "obowiązku"." Ksiądz pokazuje też, że nie boi się przyznać do własnych błędów. Mówi przecież - "dopuściłem się pewnej takiej... nieprawidłowości w stosunku do moich gąsek. Nakarmiłem je liśćmi z maku. Jeszcze zielonego. Słyszałem bowiem, że one dziwnie zachowują się po maku. Tak koledzy opowiadali. One bardzo chętnie jadły te liście, ale potem urządziły mi taki dziki taniec, że szkoda gadać." Więc widzimy już - biskup Wielgus potrafi przyznać się do błędu. Jeśli mówi więc, że nikogo nie skrzywdził, to możemy być spokojni.  

 Cieszy, że GW postanowiła ocieplić wizerunek księdza biskupa. To na pewno przyczyni się w dużo większym stopniu do uzdrowienia sytuacji w polskim Kościele niż histeryczne ataki inkwizytorów (którzy dla Kościoła są przecież symbolem całego zła). Kościół ma więc nowe symbole zła, ma też i nowych przyjaciół. Nowe przyjaźnie złagodzą ból koniecznego rozstania z hienami. lustratorami, inkwizytorami i dziennikarzami szmatławców.

*** 

 W zgodzie z duchem dzisiejszych czasów Kościół proponuje system kwotowy w sprawach lustracyjnych. "skoro jednak ujawnia się ciemne karty historii Kościoła, to powinno się także ujawniać takie same fakty w innych środowiskach, np. adwokatów czy dziennikarzy. Na pewno nie można zamykać kwestii lustracji w kościele" - mówił prymas po artykule Gazety Polskiej. Skoro znana z nienawiści do kościoła gazeta ujawnia księdza-agenta, powinna dla równowagi ujawnić dziennikarza-agenta, najlepiej, żeby był to ktoś równie ważny, choćby sam redaktor naczelny.

 Na szczęście sa jednak gazety, zachowujące umiar i godnosć. "Nasz Dziennik" pisze o ataku na kościół - oskarżenia rzekomo zatroskanych dziennikarzy są atakiem na autorytet kościoła. Autorytet Kościoła jest bardzo specyficzny, jak sie okazuje najbardziej szkodzi mu chyba ksiądz Isakowicz-Zaleski i dziennikarze. Nie szkodzi mu za to niejasna przeszłość, ciągnące się oskarżenia, które łatwo byłoby tak naprawdę wyjaśnić, gdyby komukolwiek z ważnych hierarchów na tym zależało. Zamiast tego mamy wezwanie do bojkotu mediów i obronę przez atak. 

 Coraz bardziej przypomina mi to sytuacje z biskupem Peatzem - wtedy również był to atak na Kościół. 

 Wojciecha Krollopa bronili nawet rodzice jego ofiar, bo jak mieć pretensje do człowieka, który przecież otwierał przed ich dziećmi szansę zrobienia wielkiej kariery?

 Andrzeja Samsona bronili inni psychologowie, odmawiając przy okazji pomocy jego ofiarom. Tu pedofilia okazała się jedynie metodą terapii. Może trochę kontrowersyjną, ale nie stało się przecież nic złego.

   Lekarze bronią lekarzy, policjanci kryją policjantów, dziennikarze dziennikarzy a prawnicy prawników. Czy można mieć pretensje, że księża kryją księży? Można, gdy czyta się, że Kościół nie musi nikogo za nic przepraszać i ma tylko swoje wewnętrzne sprawy. Czy znaczy to, że po cichu wierni zostali z tego Kościoła wykluczeni? Wolno nam się modlić, wolno nam podziwiać biskupów i kościoły, wolno czytać ich publikacje, ale nie wolno nam zadawać  pytań.

Budyń78
O mnie Budyń78

https://twitter.com/karnkowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka