Budyń78 Budyń78
89
BLOG

sprawa Jaruckiej, sprawa Wielgusa, sprawa Owsiaka co ściąga z Ni

Budyń78 Budyń78 Polityka Obserwuj notkę 3

Na swoim blogu Foxx przypomina kilka niewyjaśnionych afer politycznych II RP w tym sprawę Anny Jaruckiej. W sprawie Jaruckiej ruszył teraz proces, wczoraj dużo mówiono o tym wydarzeniu w mediach, jednak jakoś niespecjalnie przypominano o tym, kto na całym zamieszaniu skorzystał. Symptomatyczna była wypowiedź Włodzimierza Cimoszewicza, którą usłyszałem w Trójce. Niestety nie mogę znaleźć teraz tej wypowiedzi, ale sens jej był taki, że wszyscy, którzy rozgrywali tą sprawę, obecnie są w rządzie. To ważne i świeże spojrzenie. Do tej pory żyłem w błędnym przeświadczeniu, że tzw. sprawę Jaruckiej rozpętali panowie Brochwicz i Miodowicz, których jakoś z rządu nie kojarzę, wydawało mi się też, że głównym beneficjantem wycofania się Włodzimierza Cimoszewicza z wyborów prezydenckich był Donald Tusk. A jednak, z jakiś powodów, nastąpiła zmiana stanowiska byłego kandydata w tej sprawie. Nie wprost, ale wskazuje na odpowiedzialność PiS, nie wspominając nic o politykach-pułkownikach, związanych z Platformą. Warto, słuchając wypowiedzi Cimoszewicza, związanych z tą sytuacją, zwracać uwagę na to, czy i co mówi o wspomnianych wyżej postaciach, ponieważ to może nam dużo powiedzieć, jeśli nie o planach, to przynajmniej o intencjach lewicy (w której Cimoszewicz teraz nie odgrywa nominalnie żadnej roli, ale nie uwierzę, ze jest postacią zupełnie zmarginalizowaną) co do przyszłej współpracy z PO.

***

Serial „Lustracja w kościele” trwa, niestety nie wszystko idzie w tak dobrym kierunku, jak mogło się niektórym osobom zdawać po liście biskupów. Świadczą o tym dwa wydarzenia, które wyglądają na bezprecedensowe. Pierwsze, to publiczne zaprzeczenie słowom nuncjusza Kowalczyka przez biskupa Wielgusa (czy zetknęliście się kiedyś z tak jawną polemiką na szczytach kościelnej władzy?). Obie postacie tego sporu są dla mnie średnio wiarygodne, ale jedna wiarygodna o wiele mniej. Druga rzecz to ocenzurowanie w niektórych diecezjach listu biskupów i odczytanie go w formie skróconej, na Wawelu podejrzewany o współpracę z SB ksiądz nie odczytał fragmentu o lustracji, w całej zaś diecezji płockiej pominięto fragment dotyczący bezpośrednio Wielgusa. Episkopat zaś nie skomentował tego faktu.

***

Udało mi się przeżyć całą niedzielę bez Wielkiej Orkiestry, a jedyny mój z nią kontakt miał miejsce przez kilka notek umieszczonych tutaj. Nie chcę zajmować się działalnością Orkiestry, ani też Przystankiem Woodstock, napiszę jednak kilka zdań na temat samego Owsiaka i tego, czemu jest dla mnie osobą mało wiarygodną. Pierwsza sprawa to jego wypowiedzi na temat wiary, które zmieniają całkowicie swój sens, w zależności od sytuacji. Gdy trzeba Jerzy Owsiak deklaruje się jako niepraktykujący, ale wierzący katolik, a gdy mu wygodniej, przedstawia się jako ateista i antyklerykał. Nie przedstawię teraz niestety żadnych linków ponieważ obie te wypowiedzi czytałem w czasach, gdy nie miałem jeszcze Internetu, obie w prasie, gdzieś w okolicach 2001/2002. Przypomina mi się tu pan Szymon Niemiec, który w jednym numerze „Polityki” wypowiadał się jako homoseksualista-katolik, nieszczęśliwy jako osoba wykluczona niejako z homofobicznego kościoła, zaś dwa tygodnie wcześniej w tej samej gazecie pojawiał się jako kapłan prowadzący świeckie pogrzeby, czy coś w tym stylu, tym razem opowiadając o swoich cierpieniach jako osoby niewierzącej w kraju katolickim. Oba artykuły ilustrowane były zdjęciem, więc nie było wątpliwości, że chodzi o jedną i tą samą osobę. Wracając do Owsiaka – niejasna jest jego rola jeszcze w czasach PRL. Teoretycznie antysystemowy, praktycznie bardzo dla władzy wygodny. Organizator peudo-anarchicznych akcji pod hasłem „Uwolnić słonia”, który nigdy przed 1989 rokiem nie upomniał się o ludzi zamykanych do więzienia za odmowę służby wojskowej. Wielką Orkiestrę nakręcił entuzjazmem punkowców, by później wyrzucić ich na wiele lat z Przystanku Woodstock, ponieważ muzyka punkowa budzi agresję. Zupełnie przypadkiem pozbył się punk rocka akurat wtedy, gdy zaczął częściej niż wcześniej pojawiać się w mediach, które takiej muzyki nie grały programowo, zastępując go innymi, „bezpieczniejszymi” gatunkami.

Budyń78
O mnie Budyń78

https://twitter.com/karnkowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka