...co mnie dziwi. Dzisiejszy artykuł w "Dzienniku" godny takiego tuza pióra jak Michał Kuź *(tym razem wieszczący na swoim ....:BlOgAsQ:..... masowe aresztowania wyborców HGW, którzy wkrótce wyjdą protestować na ulice) zawiera ewidentne kłamstwo. Pan Cezary Michalski pisze, że pani Hanna wygrała obie tury wyborów. Do tej pory, wg wszelkich wiadomości telewizyjnych, radiowych, a nawet i tych, podawanych w "Dzienniku" pierwszą turę wygrał Marcinkiewicz. Pani Hanna uważa, ze prawo w jej przypadku powinno działać wstecz, były prawicowy dziennikarz Cezary Michalski uznał najwyraźniej, ze w przypadku jego nowej miłości (Michalski jest katolikiem, zabawiając się w moralność a la Radio Maryja dodam, ze rozwiedzionym i to z nie byle kim, bo z Manuelą Gretkowską - to oczywiście nie ma nic do rzeczy, ale argumentacja Michalskiego godna argumentacji RM w sprawie Wielgusa, więc i moja reakcja taka) wszystko można zmieniać wstecz, nawet wyniki wyborów. "Dziennik" robi się jakis dziwny i nie chodzi już tylko o lewacki dodatek "Europa", ale i wydania codzienne. Artykuł o jakiejś inicjatywie PiS, w którym leadem jest krytyka ze strony posłanki PO Iwony Śledzińskiej - Katarasińskiej (która w rządzie AWS-UW nie mogła zostać ministrem kultury z ramienia Żółwików, ponieważ była gwiazdą antysemickiej nagonki w roku 1968) to taki szczegół mały, ale znaczący.
* http://partizan.salon24.pl/4879,index.html


Komentarze
Pokaż komentarze (2)