Czasy zaiste nastały ciekawe. Zwolennicy partii ludzi rozumnych zgodnym chórem śpiewają pieśń o ludzkiej krzywdzie i politycznej ohydnej prowokacji. Dobry czas dla aferzystów i zbrodniarzy - teraz w ich obronie stanie każdy obiektywny (czyli niereżimowy) blogger/publicysta. Popełniłeś zbrodnię? Jesteś winny. Aresztowali Cię pisowscy siepacze? Odkupiłeś tym swoją winę - jesteś już w porządku. Będziemy Cię bronić, bo tak jak my jesteś ofiarą rządów PiS. Powiemy, że jesteś niewinny - winny jest rząd (tylko obecny) i okoliczności (za które odpowiada rząd).
Rób co chcesz, kwestię dobra i zła zostawimy na inne czasy i następne kadencje, gdy już do władzy wrócą ci, którym się ta władza należy, nie zaś uzurpatorzy. Chór już śpiewa "na pomieszanie dobrego i złego".
Z łapaniem i sądzeniem przestępców, a także z prowadzeniem śledztw należy poczekać do końca kadencji - obecnie są to działania polityczne.
A kogo nie ma w tym chórze? Kiedyś niezależny Łukasz Warzecha, oczywiście zawsze pierwsza do obrony bandytów Gazeta Wyborcza, niezastąpiony Azrael, który wpadł na to, że cała sprawa służy tylko i wyłącznie temu, by zepsuć opinie lekarzom i nie dać im podwyżki...
Ciekawi mnie tu inna rzecz jeszcze - czy GW przyjeła taktykę obroby wszelkich bydlaków i przedstawiania ich jako ofiar by uwiarygodnić swoją wieloletnią praktykę stosowania tej miary do komunistów, z naciskiem na autorów stanu wojennego, czy też ta obrona wynikała z ogólnego założenia, ze sprawca jest wyżej w hierarchii od ofiary?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)