W związku z pozostaniem Ludwika Dorna w rządzie od jutra piszemy, że premier Kaczyński zmarnował szansę pozbycia się z gabinetu niekompetentnego ministra. Piszemy też o utworzeniu fikcyjnego stanowiska z niejasnym zakresem kompetencji, opłacanego za pieniądze podatników. W artykułąch powinny pojawić się takie zwroty jak "tanie państwo" i "zakulisowe machinacje".
Kontynuujemy krytykę Antoniego Macierewicza. W komentarzach radiowych i telewizyjnych mówimy o nim per "Maciarewicz". Przeciwstawiamy go ministrowi Radkowi Sikorskiemu. Należy jak najczęściej używać słowa "teczki", ewentualnie zwrotu "pamiętna noc teczek". Obficie powołujemy się na media rosyjskie, a także informacje przekazywane przez Marka Dukaczewskiego i polityków SLD. Jako ekspertów przedstawiamy Bronisława Komorowskiego i Pawła Grasia. Jeżeli chcemy przeprowadzić dyskusję redakcyjną, zapraszamy Janinę Paradowską i Tomasza Wołka. Jeśli piszemy felieton - można też użyć bardziej plastycznych sformułowań w rodzaju "oczu psychopaty" lub "fanatyka". Przypominamy też fascynację Macierewicza postacia Che Guevarry. Można przywołać felieton Marka Beylina z 1992 roku i słowa "Minister Macierewicz lubi władzę jak pijak wódkę"
Łagodzimy krytykę Andrzeja Leppera. Nie podejmujemy tematu seks-afery, wskazujemy na rozsądne stanowisko w sprawie WSI, podkreślamy, ze na tym tle dochodzi do poważnych różnic w koalicji. W każdym materiale filmowym należy powtarzać pytania o jej trwałość. Można też przypominać wypowiedź Jarosłąwa Kaczyńskiego o warchołach. Jeżeli Roman Giertych nadal będzie wyrażać się krytycznie o raporcie WSI, należy, choć odpowiednio oszczędniej i z większym dystansem, zastosować wobec niego założenia tego punktu.
Dziennikarze do piór! ![]()


Komentarze
Pokaż komentarze (16)