Przez sejm jednogłośnie przechodzi pewna ustawa. Z pierwszej konfrontacji z rzeczywistością wychodzi pocharatana. Okazuje się być ustawą w najlepszym razie niechlujną. Politycy wszystkich partii milczą. Autorytety prawne milczą. Ustawa uderza w kilkudzisięciu polityków niższego szczebla. Politycy szczebla wyższego milczą. Autorytety prawne milczą. Ustawa uderza w polityk wyższego szczebla, a równocześnie profesor prawa. Politycy - odpowiedzialni za ustawę, zaskarżają ją jako niekonstytucyjną. Autorytety prawnicze uznają ją za niekonstytucyjną. Polityk wyższego szczebla nie ponosi zadnych konsekwencji. Politycy odpowiedzialni za niechlujną ustawę ogłąszają się zwycięzcami.
Polska, mieszkam w Polsce, mieszkam w Polsce, mieszkam tu, tu, tu, tu!
***
Pan Paweł Wroński dzielnie bronił gimnazjalistów z Gdańska, jeszcze zacieklej walczył o dobre imię chirurga z Wołoskiej. Panie Pawle - mam dla Pana kolejny temat. Krzywda ludzka, tym razem zakończona śmiercią. Michał Gruszczyński - już przed złapaniem oskarżany, bez wyroku sądu nazywany mordercą, zbrodniarzem, oskarżany o tak wiele czynów, bez procesu, bez wyroku, bez prawa do obrony. Ofiara nagonki mediów i żadnego sukcesu Ziobry. Ofiara śmiertelna, więc symboliczna. Panie Pawle - jako Pański wierny fan - czekam...
***
Autorytety moralne zatroskane o naszą politykę zagraniczną od dawna biją na alarm. Zamiast uległości - awanturnictwo, zamiast zgody - kłócenie się z silniejszymi. "Wymachiwanie szabelką", gdy rozum intelektualisty każe podkulić ogon. Potrzebna jest więc nowa wizja, a raczej powrót do wizji starej i sprawdzonej. Skoro polską reprezentację miał wyciągać z bagna trener z importu, może podobnie należałoby i w tym przypadku sięgnąć po fachowca z zewnątrz. I tu trafia się świetna okazja - prezydent Francji, Jacques Chirac, kończy swoją kadencję. Zdaje się, że nie nie czeka na niego posada w Gazpromie. Zaprośmy go do nas - niech zostanie naszym ekspertem do spraw polityki zagranicznej. Niech poprowadzi nas przez wzburzone wody integracji europejskiej. Ten człowiek pokazał nam nieraz swoją życzliwośc i gotowośc do udzielania nam bezinteresownych rad - nie zmarnujmy tej szansy!
***
dobranoc.
PS. Nowa seks-afera z Kononowiczem śmierdzi na kilometr, ciekaw jestem skąd się wzięła ta sprawa. Ale skoro nie będzie nowych wyborów w warszawie, to chyba można panu Krzysztofowi dać spokój - już nie zagrozi HGW
![]()
PS2: orzeczenie Trybunału przyćmiło lustracje dziennikarzy, jezeli jednak ktoś nie czytał poprzedniej notki, a jest zainteresowany tematem - zapraszam. Dodam od siebie, ze cieszę się bardzo, ze pojawiło się kontroświadczenie dziennikarzy, którzy nie boją się oskarżeń o "podpisywanie lojalki".


Komentarze
Pokaż komentarze (12)