Wszyscy już wiemy - Aleksander Kwaśniewski zapowiada swój powrót do polityki, czym idzie w ślady swojego poprzednika, którego podstawowym zajęciem, przynajmniej podczas pobytu w kraju, jest zapowiadanie swojego powrotu do polityki. Obaj panowie zresztą kierują się tymi samymi powodami - sytuacja jest tak straszna, ze po prostu muszą wrócić i uratować kraj (Reklamówka Wałęsy z 1990 - Śpiący Rycerz rusza z Tatr i idzie uzdrawiać Polskę, menty uciekają, na końcu widac, że rycerz ma twarz Wałęsy. Wałęsa uwierzył i wierzy do dziś). Podobieństw jest więcej - na powrót Aleksandra Kwaśniewskiego zapotrzebowanie społeczne jest mniej więcej równie wysokie, jak na powrót Lecha Wałęsy w roku 2000. Pamiętacie tą nepowtarzalną kampanię wyborczą? Kilka postaci historycznych deklarujących poparcie dla Wałęsy, żywi jakoś wyjątkowo nie mieli wtedy parcia na szkło. W przypadku Kwaśniewskiego żywi dziś jeszcze by się znaleźli, ale, jeśli nic niespodziewanego się nie zdarzy, do kampanii wyborczej mamy trzy lata. Na razie mieliśmy sondaż na portalu gazeta.pl, którego wyniki nie były zbyt dobrze rokujące dla Kwaśniewskiego:
SONDAŻ
Czy powrót Aleksandra Kwaśniewskiego do polityki to dobry pomysł?
92%
Nie (87322)
8%
Tak (7988)
Sondaż zniknął już ze strony, pojawił się następny, ilustrujący artykuł, w którym Kwaśniewski mówi, że nie dorobił się żadnej wielkiej fortuny. Polacy jednak, choć w swoim czasie dorośli do Kwaśniewskiego, niestety przeżywają swoisty regres socjalizacyjny, który ilustrują wyniki sondy:
SONDAŻ
Majątek Kwaśniewskiego to:
75%
Prawdziwa fortuna (13424)
25%
Nic specjalnego (4454)
Strzeżonego Pan Bóg strzeże, więc nauczony doświadczeniem robię printscreena.
Pierwsze próby są jak widać zniechęcające, a i wcześniejsze sondaże (zamieszczone w Dzienniku przed deklaracją o powrocie i taśmami Gudzowatego/Oleksego) przynosiły podobne wyniki, jednak Gazeta Wyborcza łatwo się zapewne nie podda. Na razie po raz kolejny rzuciła na szalę resztki swojej wiarygodności, przemilczając sprawę Oleksego, a raczej spychając ją na 8 stronę, co przypomina trochę zachowanie GW w sprawie problemów prezydenckich z golenią prawą podczas wizyty w Charkowie. Wtedy też zaadaptowano na potrzeby dziennika wskazówki Ryszarda Miazka dla TVP ("Telewizja musi być przyjzna politykom"). Może warto sie zastanowić, czy pan Ryszard nie byłby lepszym niż Lis kandydatem na naczelnego?
W kontekście chronicznego powrotu Wałęsy i planowanego powrotu Kwaśniewskiego, przypomina mi się piosenka Kur "Kibolski", z której zaczerpnąłem tytuł. Pozwolę sobie na koniec wkleić jeden fragment, w swoim czasie anarchizujący, a dziś, kto wie, czy nie proroczy....
Olek i Bolek! polityczny konkubinat
Stworzy wspólną partię!
Olek i Bolek!
Głosowałem na was obu, jesteście siebie warci!
Olek i Bolek!
Kocha was cała Polska, adorują was kibole
Olek i Bolek!
Razem wsławimy imię Polski
Ja pierdole!
PS: polecam dzisiejszą notkę @ w czerwonym
karkołomna spiskowa teoria dziejów, a zarazem thriller polityczny zawarty w niedługiej notce, czyli to, co lubię najbardziej. Ciekawe, czy kiedyś ktoś wykorzysta taki piękny scenariusz i nakręci o tym film.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)