Budyń78 Budyń78
287
BLOG

Pyrrusowe zwycięstwo

Budyń78 Budyń78 Polityka Obserwuj notkę 36

Rząd dziś cieszy się ze swojego rzekomego zwycięstwa, a fali napędzanego najniższymi instynktami entuzjazmu dają się ponieść nawet rozsądne z reguły media. Ktoś musi jednak przerwać ten zwierzęcy ryk entuzjazmu i otrzeźwić przynajmniej elity. Dzisiejsze bowiem zwycięstwo, za jakie uważa się wybranie Polski jako współorganizatora Euro 2012 jest zwycięstwem pyrrusowym.

Zgłaszając się do wyścigu o organizacje igrzysk Polska, cytując Jacka Shiraka zmarnowała okazję, by siedzieć cicho. Co nam da Euro 2012? Wzmocni nastroje antypolskie w Europie, dla wzrostu których nasze władze i tak  już się bardzo mocno przyczyniły. Na pewno nie polubią nas Włosi, którzy byli niemal pewnymi faworytami w tej konkurencji. Skompromitujemy się przed zachodem, z naszą siecią dróg i obiektami sportowymi. Z okazji zawodów powstaną nowe obiekty, a może nawet autostrady – mówią entuzjaści. Kto je wybuduje? Rząd PiS zajęty lustracją i polowaniem na czarownice? Wolne żarty. Jeżeli miałbym się z nich śmiać, byłby to śmiech przez łzy. Nie to jest jednak najgorsze. Cała ta niepotrzebna bufonada jeszcze bardziej pogorszy nasze i tak już fatalne stosunki z Rosją. Rosjanie odbiorą to, i słusznie, jako próby osłabienia związków ich kraju z Ukrainą. Tym samym polscy eksporterzy będą mogli na długo zapomnieć o rosyjskim rynku. Spowoduje to sytuację, w której Polska, w odróżnieniu od państw, które dotąd organizowały wielkie zawody sportowe, przeżyje osłabienie gospodarcze, nie zaś oczekiwany wzrost. Pamiętajmy, że będzie to rok 2012, tak więc nawet jeżeli kolejne wybory wygra któraś z rozsądnych sił politycznych, Polska będzie spustoszona po 5 latach rządów awanturników z PiSu. Najgorsze, że polscy wyborcy mają krótką pamięć i gotowi są za te niepowodzenia obwiniać ekipę, która zastąpi kartoflanych partaczy, i ponownie wybrać ich w wyborach w 2015 roku. Nie można wykluczyć, ze to właśnie zaplanował sobie Jarosław Kaczyński, planując karierę polityczną dla siebie i swoich kolegów na następne lata, choćby kosztem ostatecznego spustoszenia polskiej gospodarki i zrujnowania naszych stosunków zarówno z Rosją, jak i Zachodem.

 

 Oprócz niewyobrażalnych strat w dziedzinie gospodarki i polityce zagranicznej, Euro 2012 niesie ze sobą jeszcze jedno zagrożenie, którego nie wolno zlekceważyć wszystkim ludziom rozumnym – wzrost polskiego nacjonalizmu. Już dziś ta hydra podnosi swój złowrogi łeb, rzucający coraz dłuższy cień na ulice naszych miast. Wszelkie zawody sportowe są pożywką dla tego demona, co było widać ostatnio podczas mundialu w Niemczech. Boję się pomyśleć, co stanie się w Polsce, o wiele biedniejszej przecież niż Niemcy. Obłąkani prawicowcy zamiast chlebem nakarmią tłum zatrutą paszą nacjonalizmu i pogardy dla innych. Trzeba o tym mówić głośno już teraz. Jak to na pierwszej płycie śpiewał zespół Włochaty – „Teraz już nikt nie może powiedzieć, że nie został ostrzeżony”

 

 

Budyń78
O mnie Budyń78

https://twitter.com/karnkowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka