Budyń78 Budyń78
48
BLOG

Nieszczęście Guintera Grassa

Budyń78 Budyń78 Polityka Obserwuj notkę 27

Nie tak dawno Guinter Grass okazał się być postacią mniej kryształową, niż go malowano, gdy wyszło na jaw, że wielki moralista i antyfaszysta w młodości służył w SS (do której trafił, by wyzwolić się spod wpływu rodziców, to zapewne wystarczające usprawiedliwienie uczestnictwa w zbrodniczej organizacji, równie dobre, jak chęc odzyskania prawa jazdy), co zatajał przez wiele lat. Dzięki temu udało się być nie tylko zawodowym autorytetem moralnym dla Niemców i Polaków, ale nawet dostać nagrodę Nobla. Niestety nie wystarczyło, by sprzedawać w wysokich nakładach coraz słabsze (podobno, zdaję się na krytykę i rynek) książki. Pisarz uznał więc, że można już się przyznać. Nobla nie odbiorą przecież, a skandal nakręci sprzedaż autobiografii. Nakręcił. Grass stracił w Niemczech tytuł moralnego autorytetu i sympatię tamtejszej lewicy, jednak już dla swoich polskich zwolenników pozostał "wielkim orędownikiem polsko-niemieckiego pojednania" i wzorem na prawidłowe stosunki między naszymi krajami. Radni PO nie pozwolili na odebranie mu tytułu honorowego obywatela Gdańska.

Teraz zać Guinter Grass poddaje krytyce polski rząd, o czym czytamy w czujnie wsłuchaną w taką krytykę gazecie.pl.

Grass o polskiej koalicji rządowej: Nieszczęście

mp, IAR
2007-04-21, ostatnia aktualizacja 2007-04-21 11:53

Wybitny niemiecki pisarz Günter Grass w ostrym tonie skrytykował polski rząd. W wywiadzie dla dziennika "Frankfurter Rundschau" rządzącą w Polsce koalicję nazwał "nieszczęściem" i zarzucił jej, że izoluje nasz kraj w Unii Europejskiej.

Zobacz powiekszenie
fot. Damian Kramski / AG
Günter Grass

Zdaniem Güntera Grassa, ze względu na doświadczenia historyczne Polsce trudno jest pozbyć się roli ofiary. Ale - jak zaznaczył noblista - te doświadczenia i wynikające z nich obawy przed sąsiadami - Niemcami i Rosją - nie mogą wyznaczać kierunków obecnej polityki.

"Kto zaczyna rozdrapywać rany z przeszłości i traktować je w tak instrumentalny sposób, w jaki robi to polski rząd, jest na najlepszej drodze, aby doprowadzić do długotrwałej izolacji Polski" - Günter Grass powiedział dziennikowi "Frankfurter Rundschau". Pisarz wyraził nadzieję że za dwa lata Polacy wybiorą inne władze.

Odnosząc do polsko-niemieckiej debaty na temat powojennych wysiedleń, Günter Grass przestrzegł przed powrotem do - jak to określił - "stanowisk i praktyk z czasów zimnej wojny". A takie niebezpieczeństwo stwarzają, jego zdaniem, "skrajne pozycje" zajmowane z jednej strony przez polskie władze, a z drugiej przez szefową Związku Wypędzonych Erikę Steinbach.

Grass, urodzony i wychowany w przedwojennym Gdańsku, podkreślił, że zarówno w Polsce, jak i w Niemczech jest wystarczająco dużo ludzi, którzy potrafią na tę problematykę spojrzeć z odpowiednim dystansem.

Były esesman poucza nas, jaką mamy prowadzić politykę międzynarodową (a co jest szczytem bezczelności - również historyczną) i jaki mamy wybierać rząd, zaś dla gazety.pl jest on "wybitnym niemieckim pisarzem" i jest to wg redakcji wszystko, co czytelnik ma wiedzieć o Grassie. Po co wnikać w jakieś szczegóły z przeszłości. Grass zaś radośnie tłumaczy nam, że nasz rząd to taka polska wersja Eriki Steinbach.

 

Dla fanów moralisty z SS i krótkiej pamięci, którzy zapewne będą uprzejmi w komentarzach przywołać postać Benedykta XVI taka drobna uwaga - papież nie ukrywał przez kilkadziesiąt lat swojej przeszłości. Grass dla korzyści ją ukrywał i dla korzyści ją ujawnił. Jaka ideologia, takie jej moralne autorytety.

 

Budyń78
O mnie Budyń78

https://twitter.com/karnkowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka