Nie tak dawno, w słynnym wywiadzie udzielonym Marcinowi Kosskowi, Józef Oleksy dość krytycznie wypowiadał się o możliwości przeprowadzenia przez Aleksandra Kwaśniewskiego operacji zjednoczenia lewicy.[1] W kontekście tej rozmowy niektórzy przypominali liczne plany zarówno z czasów prezydentury (zjednoczenia części środowisk UW z częścią SLD, czym miał się zająć Dubaniowski), jak i późniejsze, gdy raz to Kwaśniewski wysyłał sygnały, świadczące o tym, ze w polityce nie powiedział ostatniego słowa, raz to jego partyjni przyjaciele próbowali nakłonić go do powrotu. Zawsze, gdy coś już miało się wydarzyć i przychodził czas, by zapowiedzi wcielić w życie – Kwaśniewski nagle znikał, wycofywał się, zmieniał zdanie. Wystarczy przypomnieć sobie, jak niedawno najpierw ogłoszono, ze już, za chwilę, powstanie wielki ruch na rzecz obrony praw człowieka, a zaraz potem Kwaśniewski mówił, że nie ma wcale takich planów. Mówiło się też, że impulsem do powstania nowej partii ma być ogłoszenie przez PE krytycznego raportu na temat praw człowieka w Polsce. Tymczasem 30 kwietnia wieczorem nastąpił gwałtowny zwrot akcji. Media podały, ze Kwaśniewski, Olechowski i Szymborska tworzą nowy ruch. Tym razem pod nazwą Ruch na Rzecz Demokracji. Ruch mający myć masowym i powszechnym głosem sprzeciwu, siłą oddolną i obywatelską, jak kiedyś Platforma.[2] I już niektórzy forumowicze z forum PO rzucili się zapisywać do nowej partii[3], a prawicowi blogerzy wykazali niezrozumienie dla Wisławy Szymborskiej, która po prostu pragnie przeżyć drugą w młodość, znów w służbie tak bliskich sobie ideałów[4], tymczasem...
Gdy wieść o nowej partii pojawiła się poniedziałkowym wieczorem, można było szukając dziury w całym uznać, że coś tu nie gra, z jednej tylko przyczyny. Następny dzień nie był dniem roboczym, więc medialna siła rażenia byłaby ograniczona i rozłożona w czasie. 30 kwietnia wieczorem ludzie porozjeżdżali się na długi weekend i niespecjalnie, oprócz takich jak my pasjonatów, interesowali się nowym pomysłem Kwaśniewskiego. Nie mój to jednak kłopot, więc tylko sobie pomyślałem i zapomniałem, napisanie ewentualnej notki zostawiając sobie na potem. I cóż się okazało? Olek jest tylko Olkiem, a stary wyjadacz Oleksy wiedział, co mówi (choć twierdzi, ze nie wiedział, a w ogóle mówił co innego, niż wszyscy słyszeli i tak sobie tylko żartował). „Czego się nie tknie to...” Nie wiem, czy ma to związek z nagłą zmianą frontu Jarosława Kaczyńskiego i deklaracją pełnego ujawnienia teczek, czy też są jeszcze inne powody, których nie znamy, natomiast nagle widzę, ze dziś wieczorem mamy do czynienia z kolejnym zwrotem akcji. Kwaśniewski zrobił zdaje się to, co zawsze – wycofał się. Nagle te same media, które życzliwie informowały o nowej inicjatywie, za którą jeszcze wczoraj stał triumwirat Kwaśniewski – Olechowski - Szymborska wymieniani w tytułach, oraz grupa 100 (podobno, bo pełnej listy podpisów nikt nie widział) Zatroskanych Autorytetów, dziś przedstawiają wszystko jako inicjatywę Jana Widackiego! Kwaśniewski tylko podpisał się pod listem... [5]Organizatorem nowego ruchu jest mecenas Jan Widacki[6], pan zamieszany w dziwne machinacje wokół mafijnej fundacji „Bezpieczna Służba”, szerzej znany jako pełnomocnik Jana Kulczyka w przesłuchaniach komisjo orlenowskiej. Ostatni z sygnatariuszy, który mógłby porwać za sobą masy. Pierwszy, który kojarzy się źle chyba nawet dużej części osób, które nie mają za złe Szymborskiej wierszy o Stalinie. Mam wrażenie, ze Olek właśnie się przestraszył, ze trzeba będzie zrobić coś konkretnego, w związku z czym zatopił RRD. Jeśli to prawda, prawicowców czeka test na szczerość intencji, ponieważ wiele wskazuje na to, ze mamy do czynienia z zamachem na polityczny byt poczęty.
PS: możliwe, a nawet pewne jest, ze to nie koniec zwrotów akcji, więc moze się tak zdarzyć, ze rano ta notka będzie już nieaktualna, a Kwaśniewski ogłosi coś zupełnie innego. co zrobić...
Sporo osób, które cenię, odeszło z Salonu 24. Ja na razie zostaję, ale nie zamierzam udawać, że wszystko jest w porządku. Rozumiem, ze S24 jest inicjatywą prywatną, jednak tym bardziej dziwi mnie kwitowanie jedynie uśmieszkiem sytuacji, gdy miejsce to dla wielu osób traci swą wiarygodność. Znajduję też jakieś wzmianki o współpracy z Interią. Ponieważ coś przegapiłem, będe wdzięczny za wskazanie mi, gdzie znajdę coś na ten temat.
[3] http://www.platforma.org/forum/viewtopic.php?t=8057 albo http://www.platforma.org/forum/viewtopic.php?t=8012
[4] http://kataryna.salon24.pl/13434,index.html i wiele, wiele innych


Komentarze
Pokaż komentarze (7)