
Agencje donoszą, że wbrew zdrowemu rozsądkowi wybory we Francji wygra Sarkozy. W Warszawie pada deszcz i niebo jest szare, co zdaje się potwierdzać tę smutną wiadomość. A więc jednak, wbrew zapewnieniu inteligenckiej młodzieży z przedmieść Paryża, Francją również rządzić będą faszyści[1]. I to mimo słusznej postawy francuskiej prasy. Mimo głosów wzywających do opamiętania się. Rasista o skłonnościach totalitarnych prezydentem wielokulturowej Francji? To brzmi jak upiorny dowcip historii. Miejmy nadzieję, że Parlament Europejski będzie monitorował wszelkie działania łamiące prawa człowieka, jakie niechybnie zostaną podjęte nad Sekwaną. Nie ukrywam, ze bardzo liczę w tej sprawie na profesora Bronisława Geremka. Francja, którą tak Pan ukochał, i która zawsze stawała po pana stronie, jest w niebezpieczeństwie. Niech Pan nie da się nabrać na cyniczne sztuczki, na to „poparcie” którego udzielił Panu Sarkozy. Niech nie przesłoni ono Panu prawdziwego oblicza tego człowieka, na którym coraz bardziej bezczelnie rysuje się hitlerowski wąsik.[2]
Miejmy nadzieję, ze rządy Europy wykażą się odpowiedzialnością i konsekwencją. Nie tak dawno Europa solidarnie potrafiła powiedzieć ‘nie” neonazistowskiej dyktaturze w wersji soft, jaką w Austrii tworzył Haider. Teraz, gdy czujne oczy Starego Kontynentu zwrócone są na Polskę, niech i Francja będzie przedmiotem troski.
Cała nadzieja w przedmieściach Paryża i innych wielkich francuskich miast. Miejmy nadzieję, że znów zapłoną ogniem obywatelskiego nieposłuszeństwa. Inteligencja polska jest z wami, bracia i towarzysze. Allach akhbar! Precz z faszyzmem! Paryż – Warszawa wspólna sprawa!



Komentarze
Pokaż komentarze (36)