Wszyscyśmy się już zdążyli pooburzać na Hiszpanów (a raczej ich ministerstwo edukacji, bo tym razem nawet ze strony innych zwolenników postępu entuzjazm skromny), którzy planują wprowadzić do kanonu lektur szkolnych komiks pt „Alibaba i 40 pedałów”[1], choć zapewne przesadzam używając słowa „wszyscy” – niektórzy prawdopodobnie zastanawiają się, kiedy Polacy będą gotowi na tak skondensowany postęp, lub bardziej zniesmaczyło ich użycie tak obrzydliwie homofobicznego słowa jak „pedał” w tytule. Wszystkim umyka jednak jeden szczegół. Szczegół ważny. Co na to wszystko społeczność muzułmańska? علي بابا jest przecież postacią zaczerpniętą z baśni będących klasyką kultury muzułmańskiej (i indyjskich, ale akurat co do Ali Baby pochodzenie z kręgu kultury Islamu jest raczej oczywiste) [2] , samo zaś imię ma pochodzenie tureckie. Co mówi nam Wikipedia o stosunku Islamu do homoseksualizmu? Trochę mówi:
Koran wypowiada się co do czynów homoseksualnych w surze al-Araf (Wzniesione krawędzie) (7,79) oraz w surze asz-Szuara (Poeci) (26,166), nawiązując do opowiadania o Sodomie. Hadisy jeszcze bardziej ostro wypowiadają się w tej kwestii (Zabij tego który to czyni, a także tego, któremu to czynią) zabraniając zarówno liwat, stosunków seksualnych między mężczyznami, jak i sihak, stosunków lesbijskich. Islamskie szkoły prawa różniły się głównie co do kary, jaką powinni ponosić homoseksualiści oraz sposobu dowodzenia winy. Historycznie w krajach islamskich homoseksualizm był czasem tolerowany, czemu sprzyjała poligamia. W wielu jednak, w których islam jest religią państwową za homoseksualizm nadal grozi kara śmierci: w Iranie, Arabii Saudyjskiej, Mauretanii, Sudanie i Jemenie. W innych krajach islamskich stosunki homoseksualne często zagrożone są karą więzienia (Egipt, Maroko), jednak prawa te nie są ściśle egzekwowane. W Egipskiej oazie Siwa do lat 40. XX w. praktykowane była małżeństwa między mężczyznami, co było jednak pewnym regionalnym wyjątkiem. W krajach zachodnich w diasporze muzułmańskiej istnieją organizacje homoseksualistów-muzułmanów (Queer Jihad, Al-Fatiha), uważane jednak przez współwyznawców za apostatów.[3]
Tak więc robiąc z Ali-Baby homoseksualistę hiszpańscy nadgorliwcy postępu mogą spowodować o wiele większe zamieszanie, niż im się obecnie wydaje. Ali_Baba jest dla Arabów pewnym symbolem (choćby marką eksportową – wystarczy wpisać to słowo w Google, by zobaczyć, ile hoteli, biur podróży czy kebabowni zawdzięcza mu swoją nazwę) Muzułmanie potrafią skuteczniej i konsekwentniej niż chrześcijanie czy zwykli konserwatyści stanąć w obronie swoich wartości. Wątpię, by ucieszyło ich czynienie z jednej z ikon ich kultury symbolu homoseksualnej propagandy.
PS 1. U nas tymczasem nie dość, ze nie ma szansy na podręczniki, to nawet organizacja następnej parady stoi pod znakiem zapytania, ponieważ mało chętnych do dawania pieniędzy, a geje z zachodu jakoś nie wzruszają się losem swoich polskich braci. Do tego Biedroń okazał się być w finansach równie pomysłowy, co w łóżku i w kasie zabrakło całkiem sporych pieniędzy.[4] Cała nadzieja w Palikocie, on zdaje się na brak kasy nie narzeka...
PS zupełnie nie na temat. Miałem zamiar napisać o wywiadzie z Ryszardem Zającem - dziwna postać, jak to opozycjonista, co wylądował u Urbana, a w sprawie mafii węglowej zdaje się, ze wykonywał podobne wolty i to nie raz, w każdym razie na ten ostatni temat ma zdaje się trochę ciekawego do powiedzenia. Wywiad jednak już rano znalazł się w całości w S24, tak więc pozostaje mi podanie linka: http://dudek.salon24.pl/16476,index.html
przypisy:


Komentarze
Pokaż komentarze (15)