"Należy zwrócić uwagę na to, kto głównie publikuje doniesienia o moich rzekomych niekulturalnych zachowaniach – 80% tych informacji podaje „Gazeta Wyborcza”. O celowej i zaplanowanej kampanii „Gazety Wyborczej” świadczy m.in. fakt, iż wykupiła ona w wyszukiwarce Google specjalny link (link sponsorowany), aby po wpisaniu hasła „Targalski” na pierwszym miejscu zawsze pojawiał się portal gazeta.pl. Kampania ta prawdopodobnie nie jest skierowana tylko przeciwko mnie, ale przeciwko Spółce Radio S.A, stanowiącej dla spółki AGORA - właściciela Gazety Wyborczej ogromną konkurencję na rynku mediów.
31 Maja zasięg Programu I zwiększy się do 95 proc. powierzchni kraju, obejmując jednocześnie prawie 100 proc. ludności. Jednocześnie pracujemy nad projektem uruchomienia jesienią nowego radia informacyjnego - Info-radio. Stworzy to nową sytuację na rynku mediów i spowoduje znaczne umocnienie się spółki Polskie Radio S.A. jako opiniotwórczego medium. Zagrozi tym samym podmiotom konkurencyjnym na rynku reklamy.
AGORA jest właścicielem 17 regionalnych stacji radiowych, współwłaścicielem Radia Zet oraz właścicielem Radia TokFM. Nie ma wątpliwości, że Agora S.A. występuje na rynku mediów jako podmiot konkurencyjny dla Polskiego Radia i prowadzi działania mające na celu utrzymanie jak najsilniejszej pozycji wobec nas. Należy to wziąć pod uwagę, analizując motywacje i cele działań mediów będących własnością Agory."
Warto dodać, zę Targalski jest jednym z niewymienianych adresatów pozwów sądowych rozsyłanych przez Adama Michnika, który, jak podaje Wikipedia, w procesie cywilnym skarży pozwanego o 10 tys. zł plus koszta procesowe, w tym wynagrodzenie dla biura prawnego Agory, tytułem zadośćuczynienia za stwierdzenie, iż Adam Michnik usprawiedliwiał korupcję, jeśli korzystali na niej komuniści.
Dziś, po półtora miesiąca, Rada Nadzorcza Polskiego Radia przywróciła Targalskiego, o czym donosi na swojej stronie "Wprost"
Informacje o niewłaściwych wypowiedziach Targalskiego przy okazji przeprowadzanych przez radio zwolnień grupowych zostały nagłośnione w mediach. Miał on powiedzieć m.in., że w Radiu "średnia wieku jest bliska tej na cmentarzu" oraz (o popularności Tadeusza Sznuka) że "jak się puści w obozie koncentracyjnym miły głos, to też ludzie się z nim zżyją" . "Gazeta Wyborcza" przytaczała też relację Marii Szabłowskiej, której Targalski miał powiedzieć, że musi ona odejść z radia, bo on czyści je ze "złogów gierkowsko-gomułkowskich" i że "dookoła widzi same stare kobiety".
Targalski temu zaprzeczył, a publikacje "GW" określił jako "bezprzykładny, personalny i wyjątkowo niehonorowy atak" na niego. Wytoczył też proces dziennikarzom "GW".
Nowo powołany członek zarządu Robert Wijas ma 36 lat, wcześniej był m.in. wydawcą serwisów w Radiu Wawa, a także managerem kanałów tematycznych TVN: TVN Turbo oraz TVN Style. Wijas objął w zarządzie Polskiego Radia wakujące od września stanowisko po Joannie Wojan.
pap, em
Nie wiem, czy sprawa się na tym zakończy, w każdym razie gratuluję Jerzemu Targalskiemu i wszystkim zaangażowanym w jego obronę.
PS: znów wesołe salonowe automaty dają się weznaki, teraz zmieniając taga "Jerzy Targalski" na taga "jerzy targalski". Przypadek?


Komentarze
Pokaż komentarze (45)